Skocz do zawartości

Nik@

Szlachta Morska
  • Liczba zawartości

    5 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nik@

  1. Nieee, no że hydraulika po montażu gdzieś przecieknie, czy że wyjdzie cyjanyo lub w inne perypetie prędzej uwierzę, niż, że alkohol przestanie Ci smakować, lub, że zaczniesz jeść smalec z trawy. A propos smalcu z trawy, to w pracy usłyszałam inny wegetarianski hit: śledzie z bakłażanów. Serio!!! To nie jest prank. Śledzie z bakłażanów przebiły dla mnie z siłą wodospadu smalec z trawy i nawet żeberka wegetariańskie. Czekam jeszcze tylko na krewetki z kukurydzy i ewentualnie ruskie pierogi z drzewa sandalowego
  2. Nigdy nie mów nigdy dopiero z rok temu czy 1,5 przywoziłes mi stare szklo... A właśnie już to nowsze idzie w zapomnienie. Ja wiedziałam, że u Przemka trzeba się liczyć z poslizgiem i byłam z tym pogodzona. Ryby i korale miały cały czas swoje 360, nie było presji czasu, że coś mi sie męczy w tymczasowym zbiorniku. Początkowo sama odwlekalam, bo przeciągnął mi się remont, a kiedy ja juz byłam gotowa, to u Przemka było zatwardzenie, bo wszyscy chcieli przed swietami. Ale zdawałam sobie sprawę, że tak może być i byłam z tym ok, choć dopytywałam, kiedy wreszcie, bo wiadomo... Chcialoby się już wsiąść do nowej fury. Poza tym sama też zmieniałam w zamówieniu pewne detale, nie potrafiłam się długi czas zdecydować, jakie fronty w tej szafce maja byc. Matowe sie nie podobaly, a lakierowane wydawały się za drogie, tym bardziej, kiedy widziałam próbkę lakierowanego frontu w jakimś meblowym sklepie, jak łatwo się to rysuje. Przemek nie hoduje frontów w ogrodzie, też je zamawia i czeka na dostawe. W końcu za moją zgoda za mnie zdecydowal, a ja do konca nie wiedziałam, co wymyslil zobaczyłam dopiero, jak odebrałam, że każda część szafki i nawet korona, która zrobił mi gratis miała naklejone na wierzch szkło. Tak mi się to za***iście spodobało, że resztę mebli w pokoju też takie chciałam. Nie było takich mebli w sklepach, więc nasz wspolny kolega z tego forum mi takie zrobił i mam fajny, spojny komplet. Trzeba brać pod uwagę, że klejenie zbiorników to jest rękodzieło. Może wspomagane maszynami, ale wiesz, że to nie działa tak, że wrzucisz program do maszynki i wychodzi gotowe, sterylne i owinięte w karton i folie babelkowa dziecko. Ludzie to kleją, pakują i wrzucają do samochodu. W erybce dłużej czekałam, w nexusie też czekałam. Może też być tak, że Twoje zamówienie już ma iść do krojenia/ klejenia, a wpadnie ktoś z rozsczelnionym sumpem, czy nie daj losie displayem i jemu trzeba poza kolejką pomóc, bo zwierzaki w beczce cierpią. Fajnie by było jednak, gdyby każdy klient był informowany, że termin może ulec jakiejś obsuwie, aby mial szanse gdzieś indziej zamówić, jeśli zależy mu na czasie. Temu nie zaprzecze. Zawsze u dentysty mnie wkurza, że czekam godzinę dłużej mimo, iż nikt z bolącym zębem akurat na cito nie wchodzi
  3. Słuchajcie, nakarmiłam Habibi z palców Jak zwykle zgubiłam gdzies swoją pęsetę. Znalazłam w szufladzie jakieś male kleszczyki chirurgiczne, krótkie, więc dłoń była dość blisko rawki. Zabrała sobie jedzenie spokojnie. W końcu pomysłam, że spróbuję gołymi palcami, jak widziałam na filmie, bo Rawka wydawała się spokojna, wręcz "wyluzowana"... i zabrała mi mysis z palców spokojnie i delikatnie Troszke skrobneła mnie swoim pazurkiem pod paznokciem, wystraszyłam się i odruchowo zabrałam rękę, Rawka też się wystraszyła i schowała głowę, ale nie próbowała atakować. Pierwsze koty za płoty Ale jaja, myślałam, że przynoszę do domu mordercę, który w przyplywie furii roztrzaska zbyt cienkie akwarium. Ten zwierzak jednak atakuje chyba tylko kiedy poluje, lub jest wystraszony. Póki co jest spokojna, nie próbowała atakować, kiedy zabierałam skały z jej tymczasowego domu, ani kiedy próbowałam ja zagonić do wiaderka, żeby wyłowić. Weszła tam w sumie bez gonitwy i przejawów oporu/agresji. Zamierzam być oczywiście ostrożna i podczas karmienia i jakichkolwiek innych czynności w jej akwarium. Może teraz w nowym domu czuje się jeszcze niepewnie, stąd ta potulność, a z czasem zacznie bronić rewiru.
  4. Tak myslalam, że Przemek przyjmie tę reklamację trafiły na siebie dwie uczciwe osoby i kulturalnie załatwiły temat. @LLS nie przejmuj się tym, że mowimy sobie na forum takie rzeczy. Z nowym akwarium dla morszczaka jest prawie tak, jak z nowym samochodem, którego człowiek nie może się doczekać A jak się zdarzy, że coś jest nie tak, to człowiek chce się poddzielic żalem na forum, że na wodowanie musi jeszcze poczekać. Wszyscy czekali i dopominali się zdjęć Przemek, znam @dadario osobiście, to uczciwy, pomocny i niezwykle spokojny człowiek, uratował niejedno ludzkie życie, nie byłby w stanie kogokolwiek naciągać. @dadario Przemka niestety nie miałam okazji poznać osobiście, ale wiele pisaliśmy w trakcie realizacji zamówienia i nie dam złego słowa na Przemka powiedzieć. Jak nie mógł odebrać w dzień, bo kleił, to odpowiadał wieczorem lub następnego dnia. Odebrałam perfekcyjnie wykonany zbiornik i przepieknie wykonaną szafke, kto u mnie był, ten wie Jeśli będę jeszcze kiedyś chciała duży zbiornik, to pójdę tylko do Przemka. Mam nadzieję, że wymiana szyby pójdzie gładko i jeśli nie przed świętami, to zaraz po nowym roku zalejesz
  5. Oooo to kurcze niespodzianka Do mnie dotarł zbiornik niemal idealny, jedynie mały paproszek pod tłem i milimetr za ciasno w kominie, ale spilowalam 1 przelot papierem i reszta za***iście. Żadnych rys nie było.
  6. Nooo i teraz widzę, o czym czytam Bedzie stało tam, gdzie obecne stoi? I takie pytanie, to wolne miejsce w sumpowni na co będzie wykorzystane? I drugie pytanie: czy jesteś zadowolony z wykonania zbiornika? Bo ja ze swojego od Przemka jestem mega zadowolona. Trzeba się naczekac, kontakt czesto ze sporym poślizgiem, bo chłopak ma ciągle urwanie d*py, terminy się przeciagaja, ale jak już zbiornik przyszedł, to padłam na kolana. To jest dostawca dla osób cierpliwych, ale kunszt według mnie wart jest oczekiwania.
  7. Nik@

    [756] All inclusive

    No sarco faktycznie gigant, ale też ostatnio strajkuje. Zwykle był obsypany pięknymi, białymi polipami i sięgał lustra wody. Wydaje mi się, że to może być sprawka borsuka, od jakiegoś czasu mi podskubuje niektóre koralowce i przylapalam go kilka razy, jak obgryzał sarco. Na cukierasy nie ma kasy, tym bardziej, że nurkowanie też kosztuje. Poza tym powoli tracę rachubę w tym, ile mam tych zbiorników Ale mnie nawet xenia cieszy, że rośnie i kłapie. A to, że rybki jedzą z ręki i pływają za mną krok w krok, to już ogromne szczęście. Nie do końca ten zbiornik wygląda tak, jakbym chciała, bo ten ukwiał ma ogromne pole rażenia, a na łuku łączącym dwie konstrukcje miały dumnie rosnąć acropory. Jedynie sinularia jakoś wytrzymuje dotyk ukwiału. Milka już dogorywa, został prawie sam szkielet, ale zostawiłam, żeby acropory osłoniła.
  8. Ja się pytam, gdzie jest fota z dzisiaj! Dokumentacja musi być kompletna, a puste, dziewicze akwarium na stelażu bez hydrauliki to drugi konieczny punkt po zdjęciach "podłogowych" przed rozpakowaniem
  9. Nik@

    Nasze zestawy audio

    Aiwa mieliśmy odtwarzacz VHS, niestety bez funkcji nagrywania. Wtedy się do rfn-u po takie cuda jeździło Jak mama to przywiozła, to byłam posikana ze szczescia. wypożyczalni kaset jeszcze wtedy nie było, ale wymieniało się filmami z innymi znajomymi. Pamiętam jeden z pierwszych filmów obejrzanych na tym sprzęcie: iron eagle (żelazny orzeł). Cos podobnego do top gun. Sorki za offtop, temat jest o audio a nie o video, ale rozmarzylam się
  10. Nik@

    Nasze zestawy audio

    Zabijecie mnie śmiechem, ale ja mam od ponad 20 lat miniwieze Technicsa... Ale nigdy nie wciągnął kasety (Gimby nie znajo tego cierpienia), nie ma zmieniarki płyt ani odtwarzania z USB, ale ciągle gra. Ma za to bajer liczenia przerw między utworami i przewija kasety o tyle utworow, ile chcę. Virtual dolby surround, 3d ai equalizer, redukcja szumow, seat position, simulated stereo, nagrywanie kasety z innej lub z płyty, takie bajery, że klękajcie narody https://imged.pl/wieza-technics-sh-eh550-sa-eh550-sl-eh550-rseh750-31257498.html
  11. Nik@

    [756] All inclusive

    Tak ku pamięci wrzucam aktualne zdjęcie Ostatnio nic nie robię przy akwarium, poza przestawianiem i podnoszeniem zrzuconych koralowców. No3 nadal w kosmosie, dodanie kulek maxspecta i cyrkulatora dmuchajacego w siporax nie pomogło. Ale acry rosną, ryby też. Bardzo dawno nie kupowałam nowych rybek, a przy okazji zakupu rawki trafiły się iekne pterapogony. Mam nadzieję, że udała mi się parka. Babeczka inżynierka rośnie dalej, ma już że 25 cm, czasem pływa chwilę w toni. Pięknie wybarwil się cirrhilabrus exquisitus, już jest dorosły. Dory i vlamingii czasem się kłócą, są teraz podobne wzrostem, poza tym spokój. Coś mi ostatnio caulastree marnieją, muszę jakieś testy zrobić. Euphyllie za to ładnie się pompują. Ukwiał się strasznie rozrósł skubany. Dojadal po rawce odrzucone przez nią stynki i małże, za chwilę będę musiała wszystkie koralowce z tej środkowej konstrukcji ewakuować...tylko gdzie, jak już nie ma miejsca
  12. Nik@

    Co to jest

    Jeśli nie dasz rady to poszukaj na reeflex, tam jest masa zwierzakow
  13. Nik@

    Co to jest

    Dasz radę go wywabić jakimś pokarmem i zrobić lepsza fotę?
  14. Nik@

    Co to jest

    Słabe zdjęcie. Jeśli ma czułki, to jakiś ślimak nagoskrzelny.
  15. Nie, tam jej nie będę mogła podziwiać poza tym obawiam się, czy nie utknie między przegrodami albo się gdzieś indziej zakleszczy. edit: Rawka już w nowym akwarium, gładko poszło. Nie ma tam jeszcze światła, ale coś kupię i z czasem dołożę kilka miekasow, żeby miała ladnie. Na jakimś filmie widziałam, jak karmiona jest mysis. Ja jej dałam kryl mrożony, zabrała go z pęsety. W tym samym filmie widziałam, jak chłopak dawał jej gołą ręką pokarm, delikatnie go zabierala.
  16. Zastanawiam się, jakie dac tło. Na czarnym mniej będzie widać kaskadę i grzałkę, ale bardzo pomniejsza optycznie, a to i tak malutki zbiornik. Sama Rawka chyba ładniej by się prezentowała na niebieskim.... Ale chyba czarne dam.
  17. Doktorka bym nie brała, wyskoczy, jeśli akwarium będzie odkryte. To bardzo ruchliwa ryba i akwarium będzie za małe. Poza tym nie będzie miał kogo czyścić.
  18. Wzmocnilam komodę, na której ma stać dom Habibi, dorabiam jeszcze blat, bo komoda ma 55cm, a akwarium 60. Znalazłam w piwnicy część z rozmontowanej starej szafki, przycielam i maluję na biało. Chyba jeszcze pomaluje ścianę, zanim postawie zbiornik, bo podrapalam i kot pobrudził. Ehhh, a malowałam chyba na wiosnę. Jutro przeprowadzka. Muszę jeszcze kupić oświetlenie. Brakuje mi już gniazdek. Mam chyba z 5 przedłużaczy, przeznaczonyach tylko do zbiorników :/
  19. Ja właśnie poluje na mule, ale w Auchan moim mówią, że te rzadko bywają.
  20. Nik@

    identyfikacja

    Ja bym go nie trzymała tylko z tego powodu, że dla mnie jest brzydki. I jest dość inwazyjny, jak wejdzie na główną skale to pozarasta inne koralowce. Widzę też na podstawce kulkę valonii, więc jeśli nie masz ryb zjadających valonie, to zrobić się może z czasem podwójny problem
  21. Nik@

    identyfikacja

    Palythoa, na pewno nie parazoanthus.
  22. U mnie w Lidlu nigdy żywych nie widziałam. "Wkurzyłam się", dałam jej dziś tylko kawałek małży. Jak wyrzuci, to jutro znów dostanie albo małża, albo mrozoną krewetkę. Jesli nie ruszy, to dopiero wtedy ślimaki dostanie. Najważniejsze, to ją przenieść do nowego zbiornika, bo pod szafka mam mniejsze możliwości obserwować ją i zrozumieć jej wymagania. Tym razem dałam jej mniejszy kawałek, może wcześniej dawałam jej zbyt duże.
  23. Żywych tam nie kupię, a mrożone mogą być obgotowane. Kupilam w akwarystycznym mrożone, ale bez muszli, nie posmakowały habibi. Przy okazji zauważyłam, że ona lubi czystość. Wszystko, czego nie chce jeść wyrzuca poza swoją norkę, sprząta tak nawet resztki muszli po zjedzonych ślimakach
  24. Nik@

    Berghia

    Jedną średnia róże ślimak może wcinać kilka godzin. Kolejnego dnia zabierze się za nastepna. Ja miałam długi czas hodowlę, więc najczęściej atakowały różyczki całą grupą. Ślimsk najedzony ma brązowe wypustki, głodny robi się biały, powoli się kurczy, robi się coraz mniejszy, cieńszy, mniej ruchliwy, aż w końcu padnie. Jest to jednak jedyne zwierzę, które daje gwarancję, że zjedzona aitasia już się nie odrodzi. One wsysają te aiptasie powolutku, aż zjedzą cała. Potrafia wyssać różyczki z najmniejszych szczelin i otworów, ponieważ ich ciało jest elastyczne. Krewetka operuje szczypcami szarpiąc aiptasie. Jeśli nie uda jej się wydrzeć aiptasii w całości i zostanie fragment tkanki w skale, to ona odrośnie. Poza tym krewetki nie zawsze chcą jeść aiptasie, jeśli mają dostęp do innego pokarmu. Berghia nie je niczego innego, dlatego, o ile przeżyje w zbiorniku daje gwarancję, że to, co zje już nie odrośnie. Może jednak być, że nawet po głodowej śmierci ślimaka zostanie gdzieś jakas sztuka aiptasii nieodnaleziona przez berghie i zabawa zacznie się od nowa. U mnie tak było właśnie. Jednak głodne berghie udało mi się odzyskać, bo nad ranem znajdowałam je pełzające o szybach. Po 2 czy 3 miesiącach po wyjęciu slimakow objawiło się kilka różyczek, próbowałam je zeskrobać, ale kilka weszło w skały i nie dało rady. Dałam tam ostatnia berghie i zniknęły te aiptasie, samego ślimaka jednak już nie odnalazłam. Co do ryb, to moje wargacze berghii nie ruszały.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.