Skocz do zawartości

Nik@

Szlachta Morska
  • Liczba zawartości

    5 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nik@

  1. Parki nie będzie, bo nie wiem, jak rozpoznać płeć. Musiałabym chyba zwierzakowi w podwozie zajrzeć no i nie wiem też, czy one żyją w parach, czy spotykają się tylko na szybki numerek Zasolenie około 1.024. Akwarium stoi już jakiś czas, a nawet okrzemek nie widać. Jedynie dwa mikrokrzaczki jakiegoś bladego glonika. Za to widlonogow na szybie masa, co mnie cieszy.
  2. Nik@

    Brak życia w skale

    Tu mam wątpliwość. Mam taki zbiornik 100l, gdzie miałam w planie zrobić ładne glonowisko i z czasem dać Mandaryny lub/i iglicznie lub małe koniki. Ale okazało się, że w skałach ciągle żyje pistoletowa krewetka, już chyba ze 3 lata lub 4. Nic z tym zbiornikiem nie robię, raz na tydzień czy dwa doleje rodi i jak mi się przypomni, to wrzucę jakiś pokarm. Te najsilniejsze glony kilka gatunków dają radę, żyją tam też turbosie, które zjadają nalot z szyb. Ich odchodami pewnie żywią się kiełże czy mysis, którymi z kolei pewnie żywi się pistoletowa. Co rano około 4-5 mnie budzi strzelaniem. Może raz na 3 tygodnie coś tam dam pokarmu, wody podmienie troche raz na miesiąc, półtora może. Mam wrażenie, że tam się wytworzył jakiś zamknięty obieg życia, bo ja nawet glonom nie dostarczam regularnie nutrienow. Jednak widzę dużo biegających kielzy, pływających mysis i kilka tłustych wieloszczetów. Zwykle tuż po tym, jak sama zaswiece światło lub zaświeci się ono automatycznie. Chwilę po nastaniu jasności wszystko prócz Asterin i ślimaków się chowa.
  3. Nie wiem, co to sonof, znam tylko sterownik od Magu (swoją drogą, gdzie przepadł Magu?) I mam z nim mile doświadczenia. Jestem pewna, że doczekasz się niedługo swojego akwarium, Przemek to uczciwy człowiek, tylko bardzo zapracowany. Może bierze więcej zleceń, niz jest w stanie przerobic, bo nie potrafi odmówić, nie wiem, ale ja jestem spokojna za jego uczciwość. Też czekałam, ale gdybym kiedykolwiek miała szansę postawić jeszcze większy zbiornik, to tylko u Przemka bym zamowila.
  4. Lampki super, skąd masz? Sam je wydłubałes?
  5. Nik@

    Brak życia w skale

    Im więcej ryb, tym mniej robactwa widać, co pewnie nie znaczy, że go calkiem nie ma. Garbiki też robactwo zjedzą, w naturze przecież nie dostają płatków ani mrozonek Masz sump? Tam wystarczy dać kilka skałek, trochę glona, a nawet w siporaxie kiełże, wieloszczety czy wezowidla chętnie zamieszkają. One zjedzą wszystko, resztki pokarmu czy rybie odchody. Ja najwięcej kielzy widzę w wacie, która mam w sumpie. Jak o niej zapomnę na tydzień czy dwa, żeby wymienić, to wyjmuje potem z upaćkanej mułem waty sporo kielzy.
  6. Nik@

    [756] All inclusive

    Tu Ci niestety nie pomogę, bo ja poległam na tym liczeniu wyrostków. Jak kretynka przez kilkanascie minut w sklepie ezoa wpatrywałam się tym rybom i innym, pływającym w drugim zbiorniku w podwozia i u tych, które ostatecznie kupiłam widziałam po dwie wypustki, tylko może jakoś inaczej rozmieszczone. Dwa wyjścia na fajkę i intensywne rozmyślanie, aż zdecydowałam się zaufać tym rybkom, które trzymały się razem. Teraz wiem kto jest kim, bo samiec ma pysk wypchany ikra, ale jak wypuści młode, to już je rozpoznam, bo mają inaczej kropeczki na ciele rozmieszczone.
  7. Nik@

    [756] All inclusive

    Super! Czym je karmisz? Nie wiem, czy chce zostać mamą, mam już słodkowodne maluchy w osobnym zbiorniku i kłopotliwe to trochę. Już ileś miesięcy są i wciąż za małe, by je dać do głównego. Pewnie nie będę czatować w nocy z latarka, chyba, że trafi się w weekend.moglabym ewentualnie spróbować komin zabezpieczyć, żeby mi do sumpa nie wpadly. Mam sitko spływu, mogłabym jakąś drobna siatkę zawinąć wokol i zmniejszyć moc pompy
  8. Nik@

    [756] All inclusive

    No właśnie obawiam się, że bez dobrej ochrony dla maluchów żagiewka je natychmiast zabije. Kiedy zaczęłam robić pterapogonom zdjęcia, zagiewka zaraz zaczęła je przeganiać. Od początku kiedy je wpuściłam okazywała im niechęć, najczęściej wtedy, gdy wyciągałam aparat i robiłam imm zdjęcia. Dziwne... Jakby była zazdrosna, że ja im poświęcam uwage. I tak było z prawie kazdą nowa rybą. Zauważyłam, że pteraogony w dzień trzymają się blisko dna, ciągle po lewej stronie akwarium, ale kiedy raz weszłam po zgaszeniu światła, to pterapogony pływały śmielej po akwarium. Wypływały wysoko pod tafle wody i w środkowej części. Żagiewka ich wtedy nie atakowała, a chyba to głównie nocny łowca. Trzeba będzie te zagiewke wziąć pod konkretna obserwacje. Ryba w różnych źródłach opisywana jest jednocześnie, jako drapieżnik i jako gatunek pokojowo nastawiony do innych ryb. Mam ją już że 3 lata i nie mogę jej rozgryc. Niby mało pływa, niby sobie siedzi na koralowcach i obserwuje świat, ale kiedy chcę komus zrobić zdjęcie natychmiast go przegania, albo pcha się w kadr. Uwielbia być obserwowana i fotografowana. Źle znosi nowych mieszkańców. Nie ufam jej. Ma piękne oczy, kokietuje, pozuje do zdjęć, jak rasowa modelka, ale źle znosi konkurencję.
  9. Nik@

    [756] All inclusive

    Samiec pterapogona nadal dzielnie nosi ikrę. Nie spodziewałam się, że wytrzyma więcej, niż kilka dni, bo to ich pierwsza "ciąża", niedługo po zamieszkaniu w u mnie. Już chyba ze dwa tygodnie nosi, więc ma półmetek za sobą. Chyba czas zacząć myśleć o jakimś sztucznym jezowcu, bo może akurat donosi? Nawet, jeśli nie, to i tak jestem przeszczęśliwa, że udało się zakupić parę, a to nie jest łatwe. Kiedyś kupiłam jednego pterapogona i był to błąd. Ryba chyba nie czuła się dobrze sama. Próbowałam jej znaleźć partnera, ale nie udało się. Niby da się określić płeć licząc wyrostki pod brzuchem, ale to nie jest takie ewidentne. Te dwie moje jak były najedzone obydwie miały widoczne dwa, jednak u jednej z rybek ten drugi był mniejszy i schowany między płetwami piersiowymi. Widać go było, kiedy rybka poruszyła tymi płetwami. Przy pierwszym pterasiu próba liczenia wypustek zakończyła się katastrofa. Nowo wpuszczona rybka pterapogon dostała zaatakowana od razu i przez te rybkę, która już miałam i przez doktorka. Obydwie rzuciły się na nowego, żeby zabić. Próbowałam odlowic, uciekał, udało się dopiero, kiedy stracił siły. Trafił do osobnego zbiornika i kiedy po 2-3 tygodniach całkowicie doszedł do siebie znalazłam mu inny dom. A co z tą moją pierwszą rybka? Chyba to była samiczka, bo raz znalazłam porzucona różowa ikrę. Pewnego dnia po odwrocie z pracy znalazłam ją martwa. Poprzedniego wieczora wydawała się ok, zjadła kolację. Ciałko było nienaruszone, więc nikt jej nie zaatakował. Pożyła u mnie z rok czasu, w zbiorniku nic się nie wydarzyło, co mogloby jej zaszkodzic. Pozostałe rybki były ok i mam je do dziś. Tamta prawdopodobnie nie zniosła tak długiej samotności. Dlatego wydaje mi się, że nie należy kupować jednej sztuki. Może to był przypadek, może to kwestia tego, że to była prawdopodobnie samiczka. Kiedy brałam te nowe pterapogony ze sklepu bardzo długo się zastanawiałam, bo wydawało mi się, że obydwie mają po dwie wypustki. Ze dwa razy wychodziłam na fajkę, dumalam, czy brać, czy nie, bo trzymały się razem, a były to już dość duże osobniki. Udało się na szczescie, że trafiła się parka jestem przeszczęśliwa. A tutaj dendro szamajaca kolację. Teraz mieszka u rawki w 54l, bo tam łatwiej mi ją karmić, ryby nie wyrywają jej pokarmu
  10. Nik@

    Chrysus i Oxycirhittes

    Mam obydwie, ale w większym akwarium. Wcześniej obie były w 360l, teraz w 750. Zupełnie nie wchodzą sobie w paradę. Zagiewka jednak jest terytorialna, może dreczyc nowe, małe ryby. Raz wpuściłam dwie babeczki gobiosoma oceanops i zaraz musiałam je odlowic. Chrysus nie wadzi nikomu, a mój już jest dorosły. Jest jedną z moich pierwszych ryb i nigdy nie widziałam, żeby interesował się żadnymi nowymi rybami, nawet nowych małych wargaczy cirrhilabrus nie ruszyl. Ale on może wyjadac drobne organizmy ze skał i może być problem z mandarynem, jeśli nie przyjmuje nrozonek. Zagiewki bym jednak drugi raz nie kupiła, bo ona lubi zabijać krewetki. Czyszczących mi nie ruszyła, ale seticaudata poznikały i chyba to jej sprawka.
  11. Chyba tak, Rawka zjada mrożone mysis i małe krewetki mrożone.
  12. Nik@

    Karmienie korali pokarmem dla ryb

    Aaa reef roids to pyłek, tworzy w wodzie zawiesine, to pewnie, że dawac. Ale mówiliśmy o granulacie dla ryb.
  13. Nik@

    Karmienie korali pokarmem dla ryb

    Zgadzam się, choc w akwariach nie zawsze to idzie w takim kierunku, jakbyśmy chcieli i może jakaś plaga się pojawic w roli konsumenta. Wydaje mi się, że koralowców fotosyntezujacych nie ma potrzeby ekstra dokarmiać suszkami. Jak się karmi ryby, to i koralowce coś przy okazji złapią. Suszki szybciej opadają na dno, a mrożona ikra homara czy inne mrożonki dla filtratotow dłużej unoszą się w toni, dlatego ja akurat je dodaje do kubeczka z pokarmem dla ryb. Inaczej oczywiście jest z niefoto... One żywią się tylko tym, co wyłapią z toni i ich karmienie musi być dopasowane do wymagań danego gatunku.
  14. Nik@

    Karmienie korali pokarmem dla ryb

    Koralowce fotosyntezujace zywia się dwojako: albo światłem, przy nieodzownej pomocy zooksantelli, albo pokarmem, który uda im się z toni złapać w mordkę. Nie ma potrzeby ich regularnie dokarmiać, coś sobie złapią same, tak, jak w przypadku tego zoa. Jak koniecznie chcesz, to podaj czasem rybom do pokarmu ikrę homara, czy inne drobne pokarmy dla filtratotow, albo fitoplankton. To koralowcom lepiej posłuży, niż celowe dokarmianie ich granulatem, choć jak sobie przypadkiem zlapia granulat, to też im się krzywda nie stanie.
  15. Ja coś od siebie też dodam. W kazdej lazience w hotelu wisiała kartka w chyba 4 językach, w tym w języku polskim, że nie wolno karmić zwierzat w morzu, nie wolno niszczyć rafy podczas nurkowania i zabierać żadnych zwierząt ani ich szczatkow. Wszystko pod kara finansowa. Nie zabrałam nawet muszelki, ani szklanki wody, jedynie ze 3 małe kawałki makroglona, zawinięte w zamoczoną w morzu chusteczkę. Te glony morze wyrzuciło na brzeg, na którym by uschły w ciągu kilkunastu godzin. Nie zrobiłabym nawet tego, gdybym na własne oczy nie widziała, jak ichni mężczyźni, wyglądający na służby porządkowe zamiatali zaschnięte glony z piachu i wyrzucali je do smieci. Pomyślałam, że może akurat glon u mnie przeżyje, zamiast trafić do smieci. Na jednej z plaż, gdzie pojechaliśmy nurkować, widziałam egipskie kobiety, zakutane całe w tkaniny, które sprzedawały biżuterię zrobiona z muszelek. Towarzyszyły im malutkie dzieci, pewnie dlatego, aby turysta choćby dla tych dzieci wydał kiła euro na te wyroby. Wniosek mój jest taki, że zbieractwo mogą sokojnie uprawiać Egipcjanie. Daje im to kasę, ale kiedy Polak czy Anglik zabierze muszelkę z plaży, to żaden Egipcjanin się na tym nie wzbogaci. Nie dziwie się w sumie, bo gdyby do Polski masowo zaczęli zjeżdżać się na przykład Ci Egipcjanie, żeby zabierać nasz bursztyn, to też by nam się to nie podobało. Teraz o niszczeniu raf przez nurków. No zdarza się pewnie dość często, że ktoś zahaczy płetwa czy ręką i coś połamie. Egipcjanie jednak pozwalają nurkom wchodzić do wody, bo mają za to hajs. I to niemały, bo nurek nie tylko płaci za wejście na nurkowisko, ale też za przewodników nurkowych, pobyt w hotelu, jedzenie (napiwki za wszystko mile widziane) no i za łodzie, które zabierają na nurkowiska daleko od brzegu. Ryb karmić turystom nie wolno, ale ja na tej łodzi zauważyłam, że przy rurach odprowadzających wodę z toalety gromadzi się multum ryb. Po kazym spuszczeniu wody w toalecie widać było poruszenie u tych czekajacych ryb, jakby u nas w kryzysie kawę rzucili. Te ryby nie czekają przecież aż ktoś się wysika. Pewnie są nauczone, że tamtędy wydostają się resztki jedzenia spłukiwane z naczyń po nurkach, a przecież to nie nurkowie je płuczą. Sami Egipcjanie mają więc wpływ na to, że ryby dostają pokarm od ludzi, zupełnie dla nich niewłaściwy i na to, co sami z plaży usuną. Widzę więc, że sami Egipcjanie nie muszą przestrzegać tak restrykcyjnych przepisów w imię ekologii. Tu chodzi w dużej mierze o kasę. Faktycznie, serwują owoce morza w restauracjach. Pieczone, gotowane, grillowane. Ja bym wolała zamiast zjeść ślimaka, kraba, krewetkę czy rybę mieć możliwość kupić legalnie żywa i zabrać do domu. Ale nie ma tam możliwości kupić żywych zwierząt, możesz tylko jeść martwe, albo oglądac je żywe/ martwe w morzu czy na plaży. Co mnie jeszcze zdziwiło... Ogromne ilości szkieletów koralowcow/skał koralowych przy plaży. Nie można ich kupić, a widziałam tak piękne skały, za które niejeden z nas, akwarystow dałby się pokroić, żeby z nich zrobić aquascapping w akwarium. leza gdzies przy plaży, często kilka metrów od brzegu i turyści robią z nich układanki. Albo jakies dziwne kopce, albo serduszka, albo napisy. Szkoda, że nie można ich kupic.
  16. Chodzi Ci o te nową niebieska? https://allegro.pl/oferta/oswietlenie-akwarium-led-50-cm-malawi-morskie-8728263203?utm_medium=app_share&utm_source=facebook Zauważyłam, że na powierzchni tworzy się piana. Chyba trzeba będzie resuna zatrudnić.
  17. Też myślę, że to jej "słyszenie" może polegać na wyczuciu wibracji. Gdzieś czytałam, że te rawki budują sobie norki w kształcie litery U, ale moja poszła raczej w S. Wcześniej miała 5 wyjść, z czego jedno w suficie. Póki nie miała oświetlenia często z niego korzystała, ale zabudowalam je, gdy widocznie źle się czuła w takiej jasnej grocie. Czwarte wyjście, które pasowaloby do litery U zabudowała w pierwszej kolejności całkowicie. Pozostałe 3 zabudowała częściowo, aby były ciaśniejsze. Ciekawe, co dalej wymyśli
  18. Nik@

    zlece wykonanie belki/ oświetlenia

    Na grupie FB mam gościa, który wykonuje lampy. Ze zdjęć, które pokazywał wyglądają dość porządnie. Głównie robi do słodkiego, bo to słodka grupa, ale morskie też zrobi. Jeśli będziesz zainteresowany kontaktem to napisz pw
  19. Ostatnio sama do siebie pisze, ale niech będzie kupa mięci, może ktoś kiedyś zechce Rawkę kupić i ten temat mu się przyda. Dotarło docelowe oświetlenie. Zamówiłam jej "parówkę" z paskiem z diodami LED, w proporcji 3 rb:1 cw. Lampka ma kilkanaście Watt, więc jest dość ciemno i zimnoniebiesko. Zdjęcia wychodzą do wiadomej części ciała. Ponieważ Rawka dalej próbowała kraść koralowce, żeby wyłożyć sobie skałkami swoją grotę dołożyłam jej więcej drobnych skałek i szkieletów koralowców. Widzę, że dwa wyjścia i jeden prześwit w "suficie" bardzo starannie zabudowała. Nie potrafię tego sfotografować, ale każdy kawałek gruzu ułożony jest precyzyjnie, wydaje się, że uważnie dobierała sobie elementy tak, żeby jak najlepiej do siebie pasowały. Faktycznie ona wydaje się być inteligentna. Próbuje ją nauczyć znaków dźwiękowych. Ciekawe, czy kiedyś zajarzy, że jak zagwizdze i zapukam w szybkę, to znaczy, że chcę jej podać jedzenie. Dźwięki na pewno słyszy, bo reaguje, kiedy zagwizdze albo pukam w szybę.
  20. Nik@

    Oshimai

    Chyba trzeba zajrzeć pod spód kraba. Chodzi o klapkę. Samiczki u krabow mają większą klapke. Na filmie jest inny krab, ale u oshimai może będzie podobnie?
  21. Nik@

    Acana straciła tkankę

    Tak, ale żadna część samochodu nie potrafi się regenerować sama Uszkodzony ząbek w trybiku nigdy nie odrośnie, ani nie zrosnie sie dziurka w przewodzie. Co do acany, to nie ma powodów jeszcze dawać jej na stół operacyjny. Koralowce w naturze tez są uszkadzane, czy to przez ryby, czy przez rybakow. Gdyby nie miały zdolności do regeneracji pewnie dawno przestałyby istnieć.
  22. Czyli co, nadaje się tylko do toalety? Narobiłam sobie tego 20l
  23. Wygląda, jak cyjano. Odpowiedź jest niestety tak skromna, jak informacje wejściowe o zbiorniku.
  24. Cześć. Niedawno stracilam swoją około dwuletnią hodowlę fito, bo zakazilam sobie Wrotkiem. Kupiłam nowe fito, nie dość, że nie chciało rosnąć, to pojawiały się w nim pasma jakby śluzu. Hodowle zaorałam. Kupiłam fito z innego źródła. Ciemnozielone, bardzo gęste, niby super, ale trochę mi podejrzane. Moje poprzednie fito nie miało aż tak szmaragdowego odcienia, było bardzo gęste, ale zieleń nie była tak ciemna. Poza tym moje "stare" fito miało jednorodna strukturę, nie było żadnych smug, odcieni, a w tym nowym, które rośnie niby bardzo szybko, jest ciemne, jednak są jakieś smugi, których nie da się rozmieszac. Mogę łyżka 5 minut mieszać, ale nawet przez chwilę nie ma homogenicznej struktury. Widoczne są chmury. O co może chodzić z tym fito?
  25. Całkowicie płaski bez czułek i innych wyrostków to mógł być plaziniec. Twój lobo wygląda faktycznie, jakby został obgryziony. Na zdjęciach nie widać żadnych potencjalnych winowajców, może wychodzą tylko nocą Edit: @Maelen jest mistrzynią w identyfikacji zwierzaków, więc podążaj tym tropem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.