Skocz do zawartości

Nik@

Szlachta Morska
  • Liczba zawartości

    5 558
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Nik@

  1. Nik@

    Muzyka Morszczaków

    Oryginalna wersja mi się nie podobała, a ten koncert już zupełnie fuj i sztuczny. Ale polska wersja jest świetna, bardzo emocjonalna, choć wykonawcy nie wydają się czuć mięty względem siebie. "Płynę pod falą, tam nas nie znajdą, głęboko tak jak się da..." Z pletwonurkowego krótkiego doświadczenia wiem, że pod falą lepiej, żeby ktoś znalazł, jak coś jest nie tak, a i dosięgnięcie dna to nie taki straszny wstyd ale piosenka w tym duecie dla mnie jest piękna, choć w oryginale nie potrafię tej żaby zjeść.
  2. Jest szansa, że jeśli staniesz się kiedys ojcem małych konikow, to pompa w kominie je zmieli. Ja bym próbowała najpierw na samym obiegu i zobaczyła, jak to będzie. I chyba bym też jakaś siateczka zabezpieczyla grzebień, przynajmniej na początku. Cyrkulatora bym nie dawała z obawy, że konika wciągnie, to już lepsza chyba ta pompka w kominie.
  3. Pytalam, czy są w sprzedaży jakieś pamiątki z morza, nie chciałam nic z rafy zabierać, ale w takim razie kupię sobie głowę faraona czy figurkę kota
  4. Dziękuję, część bloga juz przeczytałam, jutro będę czytać więcej.
  5. Dziękuję wszystkim za cenne informacje. Jadę z ekipą nurkową, wszyscy mamy P1, plus nasz instruktor, który organizuje ten wyjazd i "obnurkowal" już Egipt wiele razy. Będzie też opiekun na miejscu, który będzie z nami nurkowal. W zasadzie opiekunka Trzymajcie kciuki
  6. Kurcze, nie umiem z telefonu usunąć cytatu, wklejam normalnie jeszcze raz: Zlot Morszczaków w Ustroniu w dniach 8-10.05.2020 1. Alfik1980 + Diana- Pok.2os., grill Pt i Sob, - w realizacji. 2. Jukos + Marzenka - Pok.2os., grill Pt i Sob, - w realizacji. 3. Chwialek - pok 1os , grill Pt i Sob, - w realizacji. 4.dadario -pokoj obojętnie, grill pt i sob, - w realizacji 5. AnT - pok 1 os , grill Pt i Sob, - w realizacji. 6. Nik@ pokój 1 os, grill pt i sob, - w realizacji
  7. Nik@

    ryba w szczelinie skały

    Super wieści! Mówiłeś, że nie da się rozłupać skały a dales rade. Uratowałeś rybie życie Ale na wszelki wypadek szukaj jeszcze miejsc, w których się może znów zakleszczyć
  8. Nik@

    ryba w szczelinie skały

    Powiem szczerze, że ja też czekam, aż mój hepatus któregoś dnia też przestanie się mieścić w swojej kryjówce, wejdzie, a już nie da rady wyjść. Tyle, że ja te skały kleilam sama z małych kawałków, i wszelkie groty porobiłam tak, że zawsze można coś zdjąć, przesunąć, lub ewentualnie łatwo rozłupać, żeby uwolnić jakąkolwiek rybę. Dla hepatusa przewidziałam taka kryjówkę, że jeśli przestanie się w niej mieścić, to zdejmuje tylko górna półkę, która te grotę zasłania. Akurat trafiłam w jego gust i tam zamieszkał, ale jeśli przestanie się tam mieścić kiedyś, to bez problemu go uwolnie, bo górna część groty nie jest przyklejona, leży luzem.
  9. Nie mam już kilku miesięcy... Na co te kilogramy jednodolarowek?
  10. Nik@

    ryba w szczelinie skały

    Skoro ma możliwość jakiegoś ruchu w środku, jedynie otwór wejściowy lub wyjściowy go blokuje, to może dasz radę nożykiem czy śrubokrętem poszerzyć wejście/wyjście? Pomyślałam też o wstrzyknieciu delikatnie między ciało a skale coś tłustego, ale kurcze tłuszcz wypłynie na powierzchnię. Musiałoby to być coś sliskiego, co nie jest lżejsze od wody. Choć ryba przecież ma też ciało pokryte swoim śluzem, a to mu nie pomogło Żeby mu tylko tlenu nie brakło, bo nie wiem, czy w tej szczelinie ma jakiś przepływ wody? Są inne szczeliny w tej skale, przez które może dostawać świeża natleniona wodę? Szkoda ryby, trzeba szybko kombinować, jak ja uwolnić. Edit: pisałeś, że poza skale da rade pysk wyciągnąć, wiec ma dostęp do natlenionej wody. To już jakiś plus. No fotka musi być, jak nie zobaczymy, jak to wygląda to trudno tak w ciemno coś poradzić.
  11. Nik@

    ryba w szczelinie skały

    O ukwiały to bym się najmniej martwiła, one sobie prędzej poradzą, niż ryba. Skoro nie możesz teraz zrobić zdjęcia, a trudno mi sobie wyobrazic, jak to wygląda: - czy problemem jest za ciasne wejscie do tej szczeliny, czy raczej zaczepił się w środku? Jeśli wejście, a w środku jest trochę miejsca, to można jakimś nożykiem próbować delikatnie oskrobac skalę. Najgorszy przypadek, jeśli zakleszczyło go w środku tej szczeliny. Płetwy skrzelowe, grzbietowa czy brzuszne mogą go blokować. Wlazł tam z rozpędu na płetwach położonych przy ciele, a w drugą stronę ich już wygiąć nie może. Schudnięcie ryby w takim przypadku nie pomoże, bo zablokują go te pletwy. Coś, jakbyś wlozyl parasol w otwór i lekko rozłożył kiedy jest w środku. Już go tak z powrotem nie złozysz , jak wszedł ściśnięty W takim wypadku jedyny ratunek dla ryby, to chyba wyjąć całą skale delikatnie do kastry z wodą i powolutku, delikatnie rozlupywac lub zdrapywać skale, poszerzając stopniowo wejście. Trudno powiedzieć, bo nie ma zdjęcia.
  12. Nik@

    Utrata tkanki u Pachyclavularii

    Jeśli jest na osobnej skałce, to możesz wyjąć i zeskrobać glon i martwa tkanke, odrośnie w tym miejscu. A jeśli masz go na głównej skale, to błąd, bo może zarosnąć Ci całą... Tak czy siak też możesz ten glon i martwa część korala zeskrobać.
  13. Nik@

    ryba w szczelinie skały

    Daje oznaki życia jeszcze? Wystaje na zewnątrz jego część ciała, czy wszedł cały w skale? Jeśli żyje i był tłuściutki, to może po 2 dniach głodówki schudnie i da rade się wydostać. Wrzuć zdjęcie, może coś wymyslimy
  14. Nie nurkowalam na basenie, tylko w zatopionych kamieniołomach. Ciemno, zimno, 15-18 metrów wody nad głową, mętna woda, słaba wizura. Najgorzej było na srodku, widać było tylko dno i światło z góry, do ktorego chciało się uciec jak najpredzej, bo dookoła tylko ciemna, straszna ton. Ponoć w morzu jest inaczej, w słonej wodzie łatwiej opanować pływalność no i widoczność 100 razy lepsza. Że nie wspomnę o bogactwie fauny, na której podziwianiu można skupic swoj głupi mózg W kamieniołomach były tez jakieś małe ciekawskie rybki, nawet sporo, a raz widziałam duzego jesiotra i te rybki dodawały mi otuchy
  15. Piasek żywy, w sensie z działającego akwarium, czy ten pseudożywy z worków w sklepie? Mówię pseudo, bo życia w nim żadnego nie ma, poza podobno bakteriami. Ale tu też mam zagwozdke, jakie bakterie tam się ewntualnie znajdują, o ile faktycznie się znajduja. Najpewniej jest wziąć kubek piachu od kogoś z działającego zbiornika, albo kawałek skaly.
  16. Nik@

    Identyfikacja miękasów

    To nie jest knopia, miałam ten koralowiec. Jak dla mnie to sinularia i briareum lub pachclavularia (do dziś nie wiem, czym się różnią)
  17. Hej, Za 10 dni wymarzony wyjazd na rafę, kierunek Marsa Alam. Zaczęłam czytać poradniki, ale chciałabym też poprosić o tipy od osób, które są obeznane. Hotel El Malikia Abu Dabbab, all inclusive Celem jest odpoczynek i nurkowanie. Jadę z bardzo fajna grupa płetwonurków i instruktorem, z którymi robiłam kurs, więc nie będę sama. Czy uda się zrealizować nurkowania, nie wiem, czasem dopada mnie jakiś atak paniki pod wodą, ale spróbuję. Proszę o porady wszelkiej maści. Co warto ze sobą zabrać w listopadzie, co się nie przyda. Co wolno przewozić, czego nie, jak się zachowywać względem miejscowych, czym płacić, ile gotówki jakiej waluty zabrać na tydzień, poza opłatami za nurkowania i wizę, jak z płatnościami karta (mam świeżo załatwionego revoluta, jeszcze nie używany) i dostępem do internetu (raczej jest w hotelach, a jak nie, to czy można kupić kartę na miejscu?), gniazdka w sieci jak u nas (wiem tylko że napięcie 220) czy jakieś adaptery potrzebne, itd. Na razie wiem: - paszport ważny minimum pół roku - uważać na leki, jakie się wwozi, nie wolno przywozić środków przeciwbólowych na bazie tramadolu, grozi pierdlem - max 250 sztuk papierosów, litr wódki lub chyba 5 piw. - trzeba mieć drobne euro czy dolary na napiwki. - nie wolno zabrać z plazy nawet pustej muszelki na pamiatke, ale czy można kupić i zabrać? O piwo chyba się nie muszę martwić mam nadzieję że się zawiera w cenie all inclusive Reczniki mam nadzieję też, żeby nie wozic. Może ktoś był w tym hotelu i ma jakieś ciekawe informacje?
  18. Też uważam, że pomysł nie jest dobry. Akwarium jest za krótkie i za wąskie, w ten sposób nigdy nie będziesz widział zbiornika "na przestrzał" bo na środku będzie widok zasłaniał komin. Nawet, jeśli obudujesz go skala do samej góry, to będziesz miał na środku wielki wulkan, który wydaje mi się, że optycznie pomniejszy akwarium. Nie będziesz też widział, jeśli jakaś ryba wskoczy do środka i będziesz miał utrudniony dostęp, żeby tam zajrzeć i wyjść rybę, albo przeczyscic sitko splywu. Może się mylę, nigdy nie miałam takiego rozwiązania, ale ja wolę mieć zapewniony dobry dostęp do komina i zaglądać tam od czasu do czasu, przeczyscic sito. Czasem wyjmuje cała rurę i czyszczę, jeśli oblezie jakimiś ślimakami osiadłymi czy innym syfem.
  19. @Sagerrak1 dzieki za linka, poczytałam z wielkim zaciekawieniem. Faktycznie udało mi się trafić, choć nie znałam gościa Nie potrafiłam też wymyślić, jaką korzyść mógłby mieć z kraba liliowiec, poza ewentualnym czyszczeniem, ale faktycznie nie ma żadnej. Gdyby ktoś był ciekawy: taka forma współżycia organizmów to komensalizm, z której jeden organizm czerpie wyraźne korzyści (krab ma schronienie i dobry dostęp do pokarmu) a drugiemu jest ten związek obojętny. Edit: wklejam link to jednego z tematów o liliowcach. Przemyśl sobie dobrze, czy dasz radę go utrzymać.
  20. To stworzenie na zdjęciu to liliowiec morski. Poczytaj o nim, bo to jest bardzo trudne do utrzymania zwierzę. Jeśli krabik siedział na nim, to raczej żyje z nim w symbiozie lub trochę pasożytuje, korzystając z pokarmu złowionego przez liliowca, ale nie będzie agresywny w zbiorniku.
  21. Nie znam tego gatunku, nie widziałam takiego dotad. Wygląda, jakby w ostatniej chwili się zdecydował, że chce być krabem, a nie krewetką. Mogę tylko spekulować po szczypcach i ubarwieniu, że to jakiś krabik symbiotyczny z koralowcem podobnego koloru. Te białe paski wzdłuż ciała kojarzą się z krewetkami czyszczacymi, może to jakiś czyściciel. Nie wygląda groźnie. Szczypce wydają się przystosowane raczej do czyszczenia, skrobania i wkładania tego zeskrobanego czegos do pyska, niż do ćwiartowania ofiar. Na jakim koralowcu go znalazłeś? Nie rozpoznaje tego, na którym siedzi.
  22. Nik@

    Ostrzeżenie Nannochloropsis hodowle

    Moja hodowla po 2 latach poszła na pasze dla wrotka Przypadkiem zakazilam i też szukam. Nie pamiętam, od kogo swój fitoplankton kupiłam niestety, ale był super. Z tydzień temu kupiłam w sklepie, właśnie takie ciemnozielone fito i jest to, co mówisz. Mocno je rozczenczylam i czekałam, ale nie roslo nic. Wyłączyłam napowietrzacz i po kilku godzinach zaglądam z latarka, a tam takie dziwne skupiska, jakby zebrane w kłębki. To coś ojdzie w kibel, więc pilnie szukam dobrej kultury.
  23. U mnie koledzy z forum 360l przesuwali. Wyjęty sumo, woda w akwa spuszczona do polowy, lekko unieśli dźwignią stelaż i podlozyli rolki do transportu mebli. Nie wyjmowałam skały, nawet żaden koralowiec sie nie przewrocil ani woda nie chlupotała. Ale to musiałbyś wyjechać z akwarium całkowicie z pomieszczenia, żeby wrócić potem to akwa też na rolkach.
  24. U mnie ryby odwrotnie, bardzo lubią kontakt. Nie zdążę jeszcze do pokoju wejść, a już wszystkie zalogowane przy szybie i "łażą" za mną. Nawet żółtek, który potwierdzam, że jest największym tchórzem w akwarium. Część z nich odpływa jak widzą, że nie mam w dłoni kubka z żarciem i zajmują się swoją robota, ale wiele z nich zostaje się ze mną pogapić, albo pozują do zdjęć. Jak ktoś wyżej pisał, pozwól im się obserwować, siadaj sobie przy akwarium, na początek troszkę dalej, z czasem bliżej i po dłuższej chwili obserwacji powoli podejdź i daj trochę pokarmu. Tak kilka razy dziennie i zaczniesz im się miło kojarzyć. Jak już przestaną tak wariować, to zacznij palcami wkładać pokarm, jakieś płatki czy granulki, albo trzymaj kosteczkę mrożonki i niech się powoli rozpuszcza. Moje prawie wszystkie, oprócz babek, slizga i tchórzliwego żółtka jedzą z ręki. Hepatus rośnie i potrafi już dość mocno uszczypnąć palec, jeszcze trochę i skończy się karmienie z ręki Staraj się nie robić tak, że najpierw karmisz, a potem grzebiesz w akwarium. Rób odwrotnie, jak się rybki zestresują grzebaniem, to po wszystkim podaj im pokarm.
  25. Według moich obserwacji wiele rybek po wpuszczeniu do akwarium nie chce przyjmować pokarmu, a często też chowa się przez jakiś czas. Jeśli trwa to kilka dni, max 2 tygodnie u wyjątkowo wytrwalych, jak jubilerki, a ryba przy tym wygląda dobrze, nie wisi pod powierzchnią i nie "dyszy", to jeszcze można być spokojnym. Niektóre potrzebują trochę czasu, aby się oswoić z nowym środowiskiem i nauczyć się od innych ryb jeść mrożonki czy suchy pokarm. Bardzo dobrze zrobiłeś, podając zywy pokarm rybce miesozernej. Żywa artemia czy szklarka pomaga w procesie aklimatyzacji. Dla ryb proces aklimatyzacji to nie tylko wyrównanie temperatury czy parametrów wody, ale także znalezienie swojego domu, wysondowanie, kto wróg, a kto niegroźny no i nauczenie się przyjmowania innych pokarmów, niż w naturze. Rybom roślinożernym w aklimatyzacji pomaga podawanie glonow czy choćby alg nori, a mięsożernym żywa artemia lub szklarka, czyli larwy komara, zwane też wodzieniem. Ja podaję i słodkim i morskim rybkom wodzienia raz, dwa w tygodniu, a czasem co dwa tygodnie, zależy, jak uda mi się kupić. Bardzo lubią na niego polować. Mialam kiedyś meiscsnthus atrodarsalis. Piękna ryba, ale nie była dobrze tolerowana przez pokolca i wargacze. Często uciekała do komina, aż zabiła ja gigantyczna aiptasia w kominie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.