Jump to content

Recommended Posts

W obecnych czasach zrobiła się modne bycie eko. Jak uważacie czy posiadając akwarium morskie dążymy do ochrony czy dewastacji środowiska naturalnego?

Ostatnio kłębi mi się to w głowie i jednoznacznie nie potrafię sprecyzować czy przykładamy się do ochrony przyrody, przetrwania gatunków czy raczej dokładamy cegiełkę do dewastacji środowiska.

Z jednej strony:
-utrzymujemy gatunki w naturze bardzo delikatne zagrożone wyginięciem.
-zapewniamy im warunki do życia, starając się utrzymać w jak najlepszej kondycji rozmnożyć unikając dalszej dewastacji raf
-montując alternatywne źródła energii zmniejszamy zanieczyszczenie środowiska związane ze zużyciem energii.
-zużywamy całkiem duże zasoby wody - która jest dla naszej planety dość ważna

Z drugiej strony:
-gatunki te w trakcie odłowów cierpią.
-stwarzając warunki do życia przekładamy się na powstawanie odpadów które zanieczyszczają środowisko naturalne
-posiadając akwarium przykładamy się do zwiększenia zapotrzebowania na energię, przez co zwiększamy zanieczyszczenie związane z wytworzeniem, regeneracją i utylizacją OZE
-wody w obiegu globalnym nie ubywa bo przecież oddajemy ją do oczyszczenia - produkując przy tym odpady

A to tylko wierzchołek wątpliwości ekologicznych jakie dotyczą naszego hobby.
Cała ta ekologia na jaką stawiamy w ostatnim czasie jest dla mnie określeniem nieco na wyrost. Jakie są wasze przemyślenia? Niszczymy czy pomagamy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym zamieraniem koralowców jako gatunków to ja bym dyskutował. Korale były przed homo bez sapiens, korale będą po homo bez sapiens.

Weźmy taką Wielką Rafę Koralową. Obecnie istniejąca rafa ma około 9 tysięcy lat. Czyli z grubsza dzięki ostatniej naturalnej katastrofie ekologicznej możemy cieszyć oko wszystkimi cudami podwodnej natury. A stało się to po ustąpieniu lodowców z półkuli północnej. Poziom wody podniósł się wtedy o ponad 100 metrów (osady ludzkie zostały zlokalizowane na dnie Bałtyku, w kanale La Manche i na terenach obecnego Morza Północnego a Wielka Brytania nie byłą wyspą), zalewając ogromne płaskie tereny, na których w strefach tropikalnych powstały rafy.

 

Wiedząc o powyższym... Patrząc na prognozy ocieplania się klimatu, biorąc pod uwagę realny wzrost średniej temperatury globalnej, czyli nie 1-2 stopnie o jakich mówią politycy, tylko 7-8 stopni do końca wieku, o jakich mówią naukowcy... To do końca wieku poziom wody podniesie się od kilku do kilkudziesięciu metrów. Powiedzmy, niech to będzie 30 metrów, i bez różnicy, czy to będzie za lat 30, 50 czy 150. To jeśli taki scenariusz się zrealizuje to za mniej niż dwa stulecia Wielka Rafa Koralowa zniknie. Bez względu na zmiany w kwaszeniu wód, bez względu na bielenie (jakiekolwiek są tego powody). Po prostu rafa znajdzie się zbyt głęboko, żeby rozwijały się na niej korale.

Co zrobią korale? To samo, co przez ostatnie 400 milionów lat. Czyli przeniosą się na nowe tereny. Weźmy taką Acroporę milleporę. Ten koral zamieszkuje rafy na powierzchni 100 milionów kilometrów kwadratowych (od Morza Czerwonego po Hawaje). Czy zmiany są dla niego szkodliwe? Oczywiście, wyginie w wielu miejscach, ale pojawi się w innych. Podobnie wiele innych gatunków. Za to inne gatunki endemiczne, występujące na małych obszarach wyginą bezpowrotnie. Tak samo jak wiele ryb i bezkręgowców, które nie przenoszą się tak łatwo z miejsca na miejsce. I to jest problem, bo zuboży znacznie biosferę raf, która ewoluowała i ewoluuje przez tysiące, żeby nie powiedzieć miliony lat.

Czy nasza działalność ma znaczenie? Jakieś ma. Produkujemy śmieci, których by nie było gdyby nie hobby. Zużywamy prąd, w Polsce produkowany z węgla kamiennego. Z drugiej strony, nie ma się co oszukiwać, każdy by znalazł nowy sposób wydawania pieniędzy i śmiecił i zużywał zasoby gdzie indziej.

Prawda jest taka, że dopóki całkiem nie przestawimy się na inne niż kopalne źródła energii, to czeka nas i całą biosferę katastrofa o spektakularnych rozmiarach. A coraz więcej mądrych głów mówi, że mamy na to 10 lat, bo potem rozpędzona natura będzie już nie do zatrzymania.

I wszystkie odłowy, wszystkie odpady, cała energia zużyta przez wszystkich akwarystów na świecie od początku istnienia hobby to będzie mniej niż kropelka w porównaniu do tego co nas czeka. A czeka nas na pewno, bo na razie poza gadaniem nic się w tym kierunku nie robi. Na całym świecie wierci się nowe szyby, buduje nowe kopalnie, kładzie nowe rurociągi.

Edited by katani (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny temat.

Wg mnie, niestety bilans jest raczej na minus. Ze względu na zużycie energii (pęd na wydajność trwa, automatycznych/elektrycznych jest co raz więcej urządzeń) i zasobów (woda, produkcja chemii różnorakiej), produkcję odpadów, jak i wpływ na środowisko naturalne raf (Nadal dominuje odłów zwierzaków z natury i branża tak na prawdę nie jest zainteresowana zmianą tego stanu rzeczy. Rozmnażanie w niewoli... skala znikoma, a do tego w zasadzie brak zainteresowania branży). Na plus jakieś tam zwiększenie świadomości ekologicznej u akwarystów i osób postronnych, ale jak czytam kolejne "przywiozłem sobie ukwiała z Chorwacji", to też trochę zaczynam wątpić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, chwialek napisał:

https://www.cire.pl/pliki/2/2 artywielkklam.pdf

Takie opinie w świecie naukowym też się trafiały...

I będą trafiać. Jak ja chodziłem do szkoły w latach 90tych, to uczono mnie, że w powietrzu jest 293ppm CO2, Obecnie dzieci się uczy, że jest 400. Jakoś żadnych spektakularnych wybuchów wulkanów nie było, a poziom CO2 wzrósł o 1/3.

Jak ja byłem w szkole, to pierwsze przymrozki zdarzały się we wrześniu, a sanki i łyżwy były używane od listopada do początku marca. Na żwirowniach niedaleko lód był taki, że można było po nich samochodem jeździć.  Dziadek mój tłumaczył, że przed połową maja ogórków się nie sadzi, bo mogą jeszcze zmarznąć. W roku właśnie ubiegłym we Wrocławiu pierwsze przymrozki były w listopadzie, takich dni było dokładnie 5 do świąt, w styczniu na trawnikach zamiast śniegu kwitną stokrotki a obecnie na wspomniane żwirownie nie zdążyły zamarznąć.

 

Ci sami wspomniani Rosjanie, którzy rzeczywiście latami negowali postanowienia z Kioto, obecnie policzyli, że zmiany w infrastrukturze północnej Rosji, związane z wydobyciem ropy i gazu będą kosztować nawet 200 miliardów dolarów, bo drogi, ropociągi i platformy były budowane bezpośrednio na wiecznej zmarzlinie, która teraz na potęgę rozmarza i wszystko zaczyna się zapadać. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo Piotrze za świetny temat. Przeniosłem go do działu ogólnego. Mam nadzieje ze rozwinie się fajna dyskusja :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, katani napisał:

Jakoś żadnych spektakularnych wybuchów wulkanów nie było, a poziom CO2 wzrósł o 1/3.

Oj ja tam pamiętam 2010 erupcja Eyjafjoell. Tsunami 2004 które spowodowane było ruchami pod powierzchnią oceanów. CO2 o które robi się dużo szumu nie wywodzi się tylko i wyłącznie z przemysłu kopalnianego i energetycznego. Przemysł przetwórczy również produkuje spore ilości dobrodziejstwa, przemysł który produkuje proekologiczne rozwiązania również nie pozostaje bez echa dla środowiska. Do tego musimy pamiętać iż stworzone przedmioty mające stanowić ochronę dla środowiska naturalnego kiedyś się zużywają i również musimy je zutylizować.
Może lepiej zadbać o życie które przetwarza powstające masy CO2 ? Albo przejść obojętnie licząc iż ewolucja dokona za nas korekty organizmów żywych ?
https://ocean.ug.edu.pl/media/nauka/postepowanie_naukowe/przewody_doktorskie/M_Jakubowska_streszczenie.pdf


Nie ukrywam zakładając temat liczyłem na mniejszy zakres materiału - spodziewałem się odpowiedzi tak segreguję, nie zanieczyszczam, oddaję do utylizacji. A ciekawi mnie ile świetlówek skończyło w odpadach zmieszanych, ponadto produkujemy tony plastiku... Dlaczego nawet polscy rodzimi producenci nie zadbają choć odrobinę o środowisko prowadząc skup butelek od kropelek... Czemu nie ma akcji przynieś wiadro zapłać X zł mniej za sól. Czy ktoś się również nad tym drobnym aspektem zastanowił ?

Czy oczyszczalnie ścieków prowadzą odsalanie wód zrzutowych. Zastosowanie soli syntetycznych czy wpływa w jakiś sposób na ogół środowiska?

Póki co tylko jeden sklep wyszedł do przodu i stosuje opakowania wysyłkowe wielokrotnego użycia. Tylko dlaczego wysyłki są tak drogie... nie da się tego zrefundować z funduszy ochrony środowiska? Dlaczego to odbiorca ma płacić za wysyłkę tam i z powrotem. @JadwigaMorska wywołam Was do tablicy bo z jednej strony świecicie przykładem który powinno się powielać a z drugiej no właśnie dlaczego koszty powrotu box-a pozostają po stronie odbiorcy ? Czy te opakowania wielokrotne to jedynie chwyt marketingowy, bezpieczeństwo wnętrza czy również proekologiczny aspekt naszego hobby?

A nie przepraszam przypomniało się po wysłaniu posta ...
Jeszcze była akcja ECO weekend z 6 grudnia 2019r .czyli w największym możliwym skrócie mrożonka za zwrócenie styroboxa zorganizowana przez @eRybka-sklep. Czapki z głów za tego typu pomysły - po co nasze odpady mają kończyć na śmietniku, skoro mogą być ponownie użyte i przełożyć się bezpośrednio na zmniejszenie emisji CO2 i innych substancji nie koniecznie wpływających pozytywnie na zdrowie nasze i czystość planety. Tylko czy tego typu akcja była jednorazowa?

Edited by chwialek (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteśmy równie ekologiczni jak mysliwi - oni też robią to dla dobra lasu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myśliwi wprowadzają życie do lasu, uczestniczą w akcjach dożywiania zwierzyny, uczestniczą w akcjach oczyszczania lasów, a przy okazji, piją, palą, śmiecą (na szczęście już nieco na mniejszą skalę niż było to lata temu) i strzelają do tego co natura wyżywiła, prowadzą również działalność polegającą na sprawdzeniu dobrostanu zwierząt, wszelkie odstrzelone sztuki są poddawane badaniu weterynaryjnemu itd.  - więc chyba jesteśmy od nich mniej ekologiczni.

Być może rozwiniesz nieco swoją myśl? Dokumentując krótką bo krótką ale postawioną tezę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ekologia to mrzonka i wymysły prowadzące do nabijania kasy rządzącym. Stosowanie kar dla domów jednorodzinnych, samochodów bez katalizatorów które zanieczyszczają powietrze w ułamku tego co np przeloty samolotów czy wylewanie ścieków do mórz i oceanów to standart. Mówimy o energii odnawialnej np w przemyśle samochodowym ale rządy państw nie chcą jakoś wprowadzać i promować wodoru jako paliwa bo nie będzie wpływów z akcyzy i nie będą potrzebne stacje benzynowe no i większość akcji w najsłynniejszych fabrykach aut są w rękach grupy OPEC.

Nasze działanie w związku z coraz popularniejszym hobby - akwarystyką morską to kropelka w oceanie.

Nie ma się nad czym zastanawiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do generowania śmieci to faktycznie w naszym hobby jest tego wyjątkowo dużo. Worki na zwierzęta, blistry dla drobnych narzędzi, blistry na mrożonki, świetlówki, styroboxy, opakowania na pokarmy, sole i inne preparaty, przeterminowane odpady chemiczne po testach itd. wielu takich śmieci można by było uniknąć. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Nik@ napisał:

Co do generowania śmieci to faktycznie w naszym hobby jest tego wyjątkowo dużo. Worki na zwierzęta, blistry dla drobnych narzędzi, blistry na mrożonki, świetlówki, styroboxy, opakowania na pokarmy, sole i inne preparaty, przeterminowane odpady chemiczne po testach itd. wielu takich śmieci można by było uniknąć. 

 

I można to porównać np. do odpadów radioaktywnych które składujemy codziennie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje zdanie jest podobne do zdania kolegi @waldek123blau. Wiadomo, że wszystko co jest wytwarzane dla jakiegokolwiek hobby w naszego nie jest "pro eco". Wszelkie plastiki, opakowania i preparaty są wytwarzane z pochodnych ropy naftowej. Potem to wyrzucamy do śmieci - i umówmy się mały % tego jest ponownie przetwarzane. Natomiast to wszystko w porównaniu do jakiegokolwiek przemysłu: automotive, wytwarzanie energii elektrycznej, transportu czy farmakologii to pikuś. 

Natomiast wpływ na życie na rafie również tylko na minus. Mimo, że powstają farmu koralowe to i tak najpierw mateczniki musiały powstać przez grabież z natury. Nie wspominając już o odłowie ryb, bo przecież tylko kilka gatunków jesteśmy w stanie rozmnożyć w niewoli :( 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, chwialek napisał:

Myśliwi ....

Być może rozwiniesz nieco swoją myśl? Dokumentując krótką bo krótką ale postawioną tezę.

Myśliwi, przede wszystkim mają frajdę ze strzelania do zwierząt, z ich zabijania. A potrzeba ta wynika z podświadomej chęci dowartościowania się i sprawdzenia jako pełnoprawny "samiec". No chyba że po prostu lubi się strzelać do żywego...  ale wtedy należało by top leczyć jak inne destruktywne zapędy.

Swego czasu działałem w LOP-ie, byłem też na praktykach w lesie (na studiach). Dokarmiałem zwierzęta w zimie, liczyłem mrowiska czy ślady zajęcy itp... Pomagałem przy wypuszczaniu zwierząt wprowadzanych na obszary leśne. I nie musiałem przy tym być myśliwym ani nawet strzelać do zwierząt (strzelać lubię z różnorakich "urządzeń" - od proc, poprzez łuki i kusze, skończywszy na szeroko rozumianej broni palnej - ale rekreacyjnie - nawet nie sportowo).

 

My chcemy mieć kawałek rafy w domu. Mało kto ma akwarium o którym może powiedzieć że powstało w całości ze zwierząt hodowlanych. No ale w końcu prosięta też hoduje się na mięso.

Dorabianie do tego ideologii że przy okazji, albo głównie, chronimy te organizmy od śmierci jest pewną ekwilibrystyką logiczną - wszak prościej było by wpłacić całość kwoty przeznaczoną na akwarium, na wiarygodną organizację "non profit" zajmująca się odnową rafy... mogli byśmy powiedzieć że np. "odtworzyłem metr kwadratowy rafy" - To b brzmi dumnie.

A tak - mamy akwarium - bo chcemy - to brzmi tak ludzko.

Godzinę temu, waldek123blau napisał:

ale rządy państw nie chcą jakoś wprowadzać i promować wodoru jako paliwa bo nie będzie wpływów z akcyzy i nie będą potrzebne

Jasne, bo tak trudno wprowadzić akcyzę na wodór "paliwowy" - przypomnij mi proszę jak to było z gazem jako paliwem :) Teorie spiskowe...

Bardziej bym obstawiał OPEC i branżę naftową niż rządy - zwłaszcza nasz... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, dale napisał:

A tak - mamy akwarium - bo chcemy - to brzmi tak ludzko.

Dodałbym jeszcze - bo mnie stać :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, dale napisał:

Jasne, bo tak trudno wprowadzić akcyzę na wodór "paliwowy" - przypomnij mi proszę jak to było z gazem jako paliwem :) Teorie spiskowe...

Bardziej bym obstawiał OPEC i branżę naftową niż rządy - zwłaszcza nasz... :)

Nie kolego bo wodór możesz sam produkować w piwnicy wykorzystując instalację fotowoltaiki w swoim domu. Zobacz film który zamieściłem godzinę temu

45 minut temu, montymick napisał:

Natomiast wpływ na życie na rafie również tylko na minus. Mimo, że powstają farmu koralowe to i tak najpierw mateczniki musiały powstać przez grabież z natury. Nie wspominając już o odłowie ryb, bo przecież tylko kilka gatunków jesteśmy w stanie rozmnożyć w niewoli :( 

I to też nie jest argument bo my ludzie tylko nieznacznie wpływamy na rafę. Ile ryb ludzie mogą odłowić? Czy jest to porównywalne ze spustoszeniem które robią np. rekiny na rafie? Ile tych koralowców odławiamy? Czy możemy się równać np. z Rozgwiazdą "korona cierniowa" która przez np ostatni rok zżarła 60% raf australijskich? Tak wygląda rafa gdzie żeruje ta rozgwiazda:

 

Edited by waldek123blau (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, waldek123blau napisał:

Nie kolego bo wodór możesz sam produkować w piwnicy wykorzystując instalację fotowoltaiki w swoim domu. Zobacz film który zamieściłem godzinę temu

No kolego, jak we własnej piwnicy używając fotowoltaniki uzyskasz taką ilość wodoru, dodatkowo go jeszcze skroplisz, "szacun"... normalnie "szacun"...

Ja się tylko dziwię dlaczego nie rozpowszechniły się samochody z generatorami "wodorowymi" jako upgrade systemu paliwowego - swego czasu bardzo popularny temat - nawet przerabiany przez kumpla z sąsiedniego forum...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kontekście planety i tak jesteśmy tylko mało znaczącym epizodem. Najwyżej  gatunki wyginą (tak jak wyginęły np. dinozaury) włącznie z człowiekiem. Albo człowiek przystosuje się do nowych warunków klimatycznych.  Rodzina hominidae mała nie jest i wcale nie jest powiedziane, ze na homo sapiens ma się skończyć.  Los planety i tak głównie jest uzależniony od słońca i jego aktywności plus ewentualnie od jakiegoś innego ciała  niebieskiego, które ewentualnie spotka na swojej drodze. Jedne gatunki giną, inne są odkrywane - planeta cały czas ewoluuje. I bycie EKO nie zmieni tego faktu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, dale napisał:

No kolego, jak we własnej piwnicy używając fotowoltaniki uzyskasz taką ilość wodoru, dodatkowo go jeszcze skroplisz, "szacun"... normalnie "szacun"...

Ja się tylko dziwię dlaczego nie rozpowszechniły się samochody z generatorami "wodorowymi" jako upgrade systemu paliwowego - swego czasu bardzo popularny temat - nawet przerabiany przez kumpla z sąsiedniego forum...

Nie trzeba go skraplać dalej w tym filmie są pokazane inne metody np. sprężenie do 300 barów  i aparatura do produkcji wodoru też jest już osiągalna na rynku tylko ceny są zbyt wysokie.

ale gdyby się spopularyzowała to ceny by były przystępne.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, waldek123blau napisał:

Nie trzeba go skraplać dalej w tym filmie są pokazane inne metody np. sprężenie do 300 barów  i aparatura do produkcji wodoru też jest już osiągalna na rynku tylko ceny są zbyt wysokie.

Nie zgodzę się z tym twierdzeniem o popularności i dostępności. Mianowicie, 300 barów - nieco ponad, osiągają sprężarki powietrza - wielostopniowe, używane między innymi przez płetwonurków i strażaków. Kosztują sporo, ale są dostępne. Natomiast z wodorem jest jeden mały problem. Jest niebezpieczny. Jak bardzo, przekonali się o tym użytkownicy sterowców. I raczej nie chciał bym mieszkać koło kogoś, kto ma w piwnicy instalację do pozyskiwania wodoru.

ps. wiesz może jak energożerne są takie sprężarki, oraz ile prądu wymagało by wyprodukowanie takiej ilości wodoru? Metoda pokazaną w filmie :) ?

osobiście bym już wolał iść w stronę silników na etanol itp. Przy założeniu ich efektywności porównywalnej z patentami skrzętnie skupowanymi i grzebanymi przez przemysł paliwowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, waldek123blau napisał:

Ekologia to mrzonka i wymysły prowadzące do nabijania kasy rządzącym.

Niestety masz rację  . 
Jak patrzę na to wszystko to mi ręce opadają  . 
1.Samochody trują  .. no tak tylko to jakieś 2,3 %  reszta to z grubsza przemysł ciężki  . 
2. Samochody hybrydowe  ,  czy elektryczne , czytaj na węgiel ( ok w polsce )  . w dodatku  mój 2.0 - 200 hp pali przy zapierd...u na maxa 12 L gazu (po mieście) , jak jedzie żona to 9 , robiłem ostatnio hybrydę pan "mówi "  no wciąga 7  ( benzyny )   i już drugi raz robi baterie za 3 k , i  po diagnostyce musiałem mu powiedzieć że czeka go znów wymiana bo nastepne 3 pakiety zdechły .  Przy czym akumulatory -produkcja  - utylizacja - nie daj boże zapłon bo skażone litem okolice  przydało by sie wysiedlić .
3. Fotowoltanika to jest biznes .
Ot zgłaszasz sie do programu ,robią ci projekt wstępny , płacisz 300 pln , dostajesz kilka stron odwalonych na ksero .Z 1300 chętnych 24 osoby zdecydowały sie i czekają  na dalsze papierkowe roboty z strony miasta i firmy . 

4. dobry temat z francji , za zdanie  swojego auta i zakup nowego były masakryczne upusty  ( dofinansowanie z rządowego programu EKO ) . Warunek , zdane  auta nie mogły juz nigdy być wprowadzone do obrotu . 
Efekt , ogromne parkingi zastawione furami i to nie , nie złomami , tylko takie sztuki co u nas po 30 tyś chodzą  .  Szkoda że te starsze fury nawet jak by milion km zrobiły to nie  zatrują środowiska jak produkcja tych nowych  , które  hehehe palą  wcale nie mniej i trują wcale nie miej  a spełniają normy o oczko wyższe . 
 

5. Czepiają się torebek i butelek , heh a opakowania mięsa w  marketach to co nie plastik . Najlepsze ze biorę jedną foliową a wkładam 6 paczek z skrzydełkami  2 z kiełbasą na grila , butelkę kathupa i musztardy , ta jedna torebka foliowa to 10 % plastiku w zakupach . Niech mi ktoś powie czemu jak raz tego się czepiają  .

Wszystko to kasa , kasa , kasa  .

ps:
Co do wodoru  , nigdy a po tym wcale . Następna bzdura , ochoczo klepana w mediach  .  Koszt otrzymania  ( prąd = węgiel ) , koszt przetrzymywania  itd . Plus ogniwa wodorowe (teraz jakieś 30W to  20 tyś pln )  bo silnik odpada  .  

Temat  Bo kiedyś to będą takie baterie , bzdura , nie da się zrobić baterii o większej pojemności bo nie ma pierwiastka który do tego się nadaje , ok no jest magnez , ale to tylko 15 % więcej a i nie wynaleziono jeszcze  elektrolitu . 
 

Edited by SU1 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, dale napisał:

 wiesz może jak energożerne są takie sprężarki, oraz ile prądu wymagało by wyprodukowanie takiej ilości wodoru? Metoda pokazaną w filmie :) ?

osobiście bym już wolał iść w stronę silników na etanol itp. Przy założeniu ich efektywności porównywalnej z patentami skrzętnie skupowanymi i grzebanymi przez przemysł paliwowy.

Jakoś nie masz obiekcji jak stoisz na światłach a obok stoi KIA albo Toyota napędzana wodorem! Energożerność sprężarki jest do ogarnięcia przez fotowoltaikę. A gdyby  wodór był nie do okiełzania to taka rakieta Ariane 6 by nie była nim napędzana

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byście zobaczyli co statki z ekologią robią i jak trują... No ale wszyscy kupujemy chińczyki i banany dobre a jakoś wozić to trzeba. 

No i baterie to porażka a nie ekologia jak ktoś napisał. Sama produkcja i utylizacja w życiu nie zwróci się nawet po dekadzie jeżdżenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszę o Toyocie Miray i np Hundayu Nexo a tu masz np ogłoszenie na naszym olx auta z napędę wodorowym:

https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a4-super-stan-1-8-t-bezwypadkowa-bez-wkladu-ID6BRDNs.html#f93ce8aed2

Edited by waldek123blau (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, waldek123blau napisał:

Jakoś nie masz obiekcji jak stoisz na światłach a obok stoi KIA albo Toyota napędzana wodorem! Energożerność sprężarki jest do ogarnięcia przez fotowoltaikę. A gdyby  wodór był nie do okiełzania to taka rakieta Ariane 6 by nie była nim napędzana

 Nie chodzi o to że nie do okiełznania , to po prostu  masakrycznie nie ekonomiczne pod każdym względem  . To był tylko bajer i szpan firmy że umieją  .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.