-
Liczba zawartości
1 543 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez Ironista
-
A co tam. Raz kozie śmierć. Chętnie was poznam w realnym świecie. Nie byłem na powitaniu, to chociaż będę na pożegnaniu. Poza tym przyda się ktoś normalny , żeby was pilnować 1. Dyzma + Clevercookie 2. seb + Takamina 3. Jacek56+Monika i chłopaki (chyba, że jakieś problemy zdrowotne pokrzyżują ten piękny plan) 4. ArekF 5. Garden 6. LiZaRd 7. baszurek 8. Bartq+ Kasia+ dzieciaki....(antoś i karola)... 9. VDR 10. Radek Ch +1 (jeszcze nie wiem, którą kochankę zabiorę) 11. Skoczek + Skoczek Junior czyli Kornel (obecność kornela zalezy od pogody) + Shogun 12. Stani +2 Shogunki (ponad 18 cm!) 13. Tester 14. Włodzimierz 15. Ironista Włodek, co się będziesz jakimiś PKS-ami targał. Będę się kręcił w piątek służbowo po Wybrzeżu, to cię zgarnę z tego Gdańska i transport masz z głowy.
-
Nie ma żadnych repasaży (bo chyba przez "ż"), tu już jest system pucharowy. Przegrany do domciu. Popiep...ne jakieś te igrzyska.
-
Sohal-zbój, pogonił raz i drugi. Już jest miodnie , a jak się patyki rozrosną, to będzie się działo. Twój borsuk żółciutki aż miło, a moje biedactwo bo laniu od pokolców już cały miesiąc grzbiet na brązowo i jakieś nerwowe ticki z regularnym wyprostem płetw. Teraz już nic go nie niepokoi to może wyjdzie z tego.
-
Dlaczego niemożliwe? Ja mam prawie identyczny baniak tylko 10cm szerszy i odłowiłem bez problemu zebrasome i naso. Bez jaj, ale błazenek przy nich to powolny muł.
-
Studia (zwłaszcza te dzienne, daleko od rodzinnego domu) są świetną szkołą jeśli chodzi o naukę wkraczania w dorosłe życie, samodzielne utrzymanie się (oczywiście z tego co dadzą rodzice + jakieś ewentualne stypendia, dorobić zawsze można), zarządzenie tymi pieniędzmi, radzenie sobie samemu. Sama nauka już mniej nas przygotowuje, bo nadal u nas mamy model ZZZ (każdy wie, ale przypomnę, zakuj-zalicz-zapomnij). Ale jak trafisz na nielicznych wykładowców którzy stosują inne metody poprzez różnego rodzaju projekty, samodzielną lub grupową pracę, to kierunek jest mniej ważny. Oczywiście wyjąwszy typowe specjalistyczne. U mnie w pracy kiedyś zrobiliśmy takie mini-badania. Grupy 10-ciu osób robiące to samo w pracy. Były wyniki że na 10-ciu ludzi było 10 różnych kierunków studiów. To nie stanowi. Liczy się to co masz pod czaszką, a nie wykuty materiał. Pamiętam ze studiów takie zakuwające dziewczęta, co to zawsze obecne, notatki, materiały, zaliczenia w pierszych terminach. No i co z tego. Dzisiaj albo gospodynie domowe, albo bezrobotne, albo ekspedientki w sklepie (z całym szacunkiem do gospodyń i ekspedientek). Po prostu po za tym zakuciem nie było niczego. A czy warto iść. Pewnie, tego co się przeżyje w ciągu tych kilku lat, tego nam nikt nie odbierze i czasami jak już masz wredny dzień, to zawsze możesz sobie wrócić do tych lat beztroski, bo takimi były porównując je do późniejszego życia.
-
Tak, powstający za jej przyczyną bąbel powietrza jest zniwelowany zawartością płynu w tej końcówce.
-
No i tutaj to bym nie był tego pewien. Zależy od samej ryby nie gatunku. U mnie vlamingii ( ok. 15 cm) współuczestniczył bardzo aktywnie w zakatowaniu nigricansa, centropygi i borsuka.
-
Jeśli te okolice PH to np. 6,5 no to to są idealne warunki, ale dla paletek lub roślinniaka. Nie podnoś gwałtownie zwłaszcza PH. Powoli i tak jak napisał kapuhy, przede wszystkim lepsze testy.
-
Nie rób podmiany ze 2-3 tygodnie i będziesz miał odpowiedź, czy to morska woda je stymuluje do wylinki. Z literatury wynika, ze jak są za często zachęcane do wylinki (podniesiony poziom jodu) to za którymś razem nie zdąży im pancerz stwardnieć i zrzucą go ze skórą. Zejście murowane.
-
[S] Clavularia lub brarium - spore szczepki
Ironista odpowiedział dzym → na temat → Archiwum Targowiska
priv -
kapuhy - dzięki, skoro jak doczytałem nie są szkodliwe, to niech sobie rosną, choć nie upiększają baniaka, no i nie są rurówkami
-
No właśnie brak tych pióropuszy kazał mi wątpić w to że to rurówka. Poza tym ramiona mu się od razu zamykały do środka jak tylko coś się o niego otarło. Kilka razy widziałem jak w ten sposób łyknął sobie artemie. Tomasz - zdjęcie nogi o które prosiłeś. Dodam że dzisiaj po raz pierwszy go tak zastałem. Do tej pory zawsze otworzony na maksa. A jak już jesteśmy w temacie identyfikacji, to mam od jakiegoś czasu plagę takiego małego świństwa co przypomina mikorskopijne rurówki. Zdjęcie - na pompie i w rowku przy magnesie pompy. Co do jest? Całe skały tym porośniete. Nawet w odpieńku to się zalęga. Sorki za jakość zdjęcia, ale nie mogłem złapać ostrości - nie mam obiektywu makro. Dzięki z góry za pomoc.
-
Tak się zastanawiam od kilku dni. Sprzedawca twierdził ze rurówka. Mi się wydaje że ukwiał rurkowy. Na reeflexie egzemplarza z takim wybarwieniem nie znalazłem ani w rurówkach ani w ukwiałach rurkowych. No i teraz mam zagwozdkę, bo po kilku tygodniach obecności w baniaku coś zbiedniał. Jeśli rurówka to nie powinna być głodna, bo jak miękkim podaję mrożony czerwony i zielony plankton, to go sobie może wyfiltrować. A jeśli to ukwiał, no to jadł to co złapał (artemia, mysis, cyclops) bo nie dokarmiałem. Pomożecie? Ma ktoś takiego zwierzaczka u siebie?
-
Miałem przez kilka miesięcy RM w sypialni 12 metrów. Spałem normalnie. Nie zgodzę się z przedmówcą, że kiepskie światło. To jest właśnie jeden z plusów RM. Zarówno dzienne jak i nocne. Zgodzę się natomiast że warto wymienić odpieniacz. Najgłośniejsze w systemie to były u mnie wentylatory. No ale w nocy nie chodziły, więc nie zwracałem na nie uwagi, w dzień przy normalnym natężeniu hałasu w mieszkaniu nie były upierdliwe. Ze statecznikami nie miałem problemu. Co do wtyczek to hmmm...nie pamiętam dokładnie - ale z dwoma pompkami cyrkulacyjnymi i grzałką to potrzebowałem bodajże rozdzielacz na 6 lub 7 gniazdek. Ktoś mający obecnie niech mnie sprostuje. Co do temperatury to się nie wypowiem, bo miałem go w okresie jesienno-zimowym więc problemów nie było rzecz jasna.
-
Krab pustelnik- czy to jakaś wylinka?
Ironista odpowiedział patryczysko → na temat → Inne bezkręgowce
Jak już jesteśmy przy muszlach. patryczyko - muszla nie jest integralną częścią ciała pustelnika. O ile na przodzie ma swój pancerz, który co jakiś czas zrzuca, o tyle odwłok jest miękki i bezbronny, stąd pustelniki wykorzystują muszle innych stworzeń. Jak mieszkanie do wynajęcia. Jeśli twój krab miał wylinkę, to znaczy że mu dobrze w twoim baniaku i pewnie będzie miał kolejne. Muszla którą zamieszkuje obecnie może niedługo być dla niego za mała. Dlatego też dobrze by było jakbyś wrzucił mu ze 2-3 sztuki muszli w rozmiarach większych niż ma obecnie. Jak któraś mu się spodoba to zmieni chałupę. Można przy okazji nieźle się uśmiać, obserwując jak będzie badał i oglądał nowe domki, albo i zdziwić, jak kilka dni po przeprowadzce wróci z powrotem na stare śmieci. -
Pisano dla nich specjalnie utwory. Dziś właściwie nie do odśpiewania. Mogły by to jedynie śpiewać sopranistki. Ale cały pic z kastratami polegał na tym, że mimo zabiegu, w sensie fizycznym byli przecież mężczyznami i ich organizm z wyjątkiem głosu zmianiał się jak dorastali. A co za tym idzie ich klatki piersiowe były większe niż kobiet, płuca i ich pojemność też. Więc mogli wyciągać nisamowicie wysoko, bo starczało im powietrza. Nagorsze jest to że cierpieli, nie mając zazwyczaj wpływu na wybór swego losu. I olbrzymia popularność i uwielbieie jakim się wówczas cieszyli nie mogła im tego osłodzić.
-
Krab pustelnik- czy to jakaś wylinka?
Ironista odpowiedział patryczysko → na temat → Inne bezkręgowce
Żadne przeobrażanie. Rośnie, pancerz go ogranicza więc musi co jakiś czas zrzucić. Zostaw muszlę w spokoju, niech mu nowy pancerz stwardnieje. Za dzień dwa będzię śmigał po akwarium. -
Ukwiał jak ukwiał, ale Hepatus w takim litrażu to masakra. I nie ważne że mały. Będzie rosnąć, a jak nie będzie, to będzie znaczyć że się męczy.
-
Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Zwycięzca może być tylko jeden.
-
A może "się szykuje na chelmona"? Odpukać. Jak w baniaku pojawił sie nigricans, to mój żółtek też przestał jeść tylko za nim pływał jakby się zakochał. A to było rozpracowanie przeciwnika. Jak zaczął regularnie napierdzielać nigricansa to apetyt wrócił mu momentalnie. Krew mnie zalewa jak sobie to przypomnę. Zaszczuł go w tydzień.
-
No i kmirko pozamiatał
-
U mnie Salarias śmiga po baniaku od 6-ciu miesięcy. A że żyje i ma sie dobrze to nie kikam w ankietę, bo tam jest pytanie jak długo żył - czyli w czasie przeszłym. Mój egzemplarz to jakaś wyjątkowo twarda sztuka. Ja go nawet nie kupiłem, przyjechał ze skałą bez mojej wiedzy i zgody. Po prostu po zalaniu baniaka na drugi dzień zaczął po nim śmigać Salarias. No i śmiga do dzisiaj. "Gruby" żre wszystko co się rusza, lub czym prąd rusza i co mu nie nawieje. Ale ma jeden paskudny zwyczaj. Jak podchodzę do baniaka, to podpływa, pokręci się i wali kupę. Po czym się odwraca i gapi na mnie prześmiewczo. Bydle jedne. BTW kilka godzin aklimatyzacji? Imho przesada.
-
He,he...Czekałem na takie posty. Nooo, jeśli to promocyjna lampka, to już jest zwykłe k...stwo. Co innego gdyby tych lampek było więcej przez jakiś czas. Wtedy to byłby zmysł handlowy. Ktoś zainwestował, no i ma prawo zarobić. Ale tu było wielu chętnych, więcej niż możliwych transakcji. I wielu na pewno chciało powiesić te ledy nad swoimi baniakami, bo cena promocyjna była dla ich budżetów do zaakceptowania. A ktoś im to sprząta sprzed nosa żeby przytulić parę stówek.
-
Może ma jakąś ulubioną skałkę którą skrobie, to przywiąż mu tam trochę alg nori. Może chwyci. Mój tak zaczynał, później już podpływał sobie do klipsa szybciej niż pokolec. A jak zobaczył że pokolec je spirulinę to też zaczął wcinać. Teraz to żre wszystko łącznie z mrożonkami, choć i tak najchętniej całuje szybę. Cały tył w buźki nieraz mam. Nie masz strombusa przypadkiem? Jeśli tak to mu wyjada. Mój po nocy to potrafi zostawić bardzo duży ślad szyby wyczyszczonej do cna.
-
Jeśli powtarzalność tych wyrostków jest 100% to super wiadomość. Tylko jak upaść kilka sztuk w zbiorniku ogólnym? Jak do tej pory nie udało mi się. Ostatnio po wpuszczeniu 4-rech sztuk tydzień trwała sielanka, później zaczęła się nap...nka. Po dwóch tygodniach już była tylko jedna sztuka, która na dodatek nagle przestała jeść i też zeszła w ciągu tygodnia. Więc nawet tego jednego nie zdążyłem utuczyć.
