Skocz do zawartości

Ironista

Szlachta Morska
  • Liczba zawartości

    1 550
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Ironista

  1. Ironista

    Czym kleić twarde korale?

    A czym najlepiej kleić podstawkę do skały?
  2. Niedzielny poranek, wieje nudą, to skrobnę odnośnie klimatyzacji i wiatraczków, który to temat przewinął się w wątku Michała. Nie chcę mu tam śmiecić, więc robię to u siebie, a i tak pewnie w przyszłym roku w Maju, będziemy to roztrząsać dalej, tyle że w pięknych okolicznościach przyrody i przy piwie. Klima vs wiatraczki. Żeby nie było, doświadczyłem, lub w przypadku klimatyzacji doświadczam obu urządzeń. Odniosę się do kosztów i skuteczności, generalnie naszła mnie taka konkluzja - Michał po co się męczyć - zdejmij na lato koronę i masz spokój. Michał zadał pytanie o koszt klimy 3,2 kW (z wypowiedzi wynika, że takową posiada). Ja odpowiadam - znikomy. Przeszukałem rachunki (mam klimatyzator 3,5 kW). Tak na marginesie, podawana moc układu klimatyzacji, to nie jest ilość watów ciągniętych z sieci. U mnie jest 3,5 kW, a przy maksymalnej pracy klimatyzacja pobiera ok. 1 kW. Sprawdziłem zużycie prądu (podaję z zeszłego roku, bo w tym, na początku Czerwca przez 9 dni byłem na wakacjach więc dane byłyby zaniżone) w okresach miesięcznych Kwiecień - 117 kWh Maj - 106 kWh Czerwiec - 115 kWh Lipiec - 129 kWh Sierpień - 133 kWh Jak widać w gorącym zeszłorocznym Sierpniu, zużycie było powiedzmy w zaokrągleniu o 30 kWh większe niż w Maju. Przy obecnej cenie za 1 kWh (0,51 zł), daje to szalone 15 zł. Taki mam średnio miesięczny koszt za komfort życia i przede wszystkim spania w upalne dni. Jak to się ma do wiatraczków. Poprzedni zbiornik (910L) był pod T5 i nie miałem wtedy klimatyzacji. Utrzymanie temperatury w upalne dni, mimo pracujących non stop wiatraczków było właściwie niemożliwe. Przy 28-30 na zewnątrz, temperatura wody oscylowała zawsze w granicach 26,5-27,5 stopnia. Często z rozpaczy zamrażałem bańkę wody (5L) i wkładałem ją do sumpa, żeby trochę zbić temperaturę. Nie wspomnę już tutaj o irytującym szumie tych wiatraczków. Jak to wygląda obecnie? Ano tak, że odpalona kostka pogorszy mi komfort życia. Dlaczego? Ano dlatego, że nie jestem ciepłolubnym stworzeniem, i przy temperaturach przekraczających 27 stopni na dworze, odpalam klimatyzację i ustawiam ją na 23-24 stopnie. Ponieważ mam ją tylko w jednym pokoju, to przy zapowiadanych większych temperaturach ( w okolicach 30 i więcej), przed wyjściem do pracy zapodaję temperaturę 22 lub nawet 21 stopni. Zwiększam, gdy wracam do mieszkania. Chodzi tutaj o to, żeby to zimne powietrze cyrkulowało po całym mieszkaniu i docierało również do kuchni i sypialni. Oczywiście jest różnica, ale ok. 1-1,5 stopnia, ale jak w saloniku mam 23, to w sypialni 24 i idzie normalnie spać. Problem w tym, że przy tak ustawionych temperaturach załącza mi się regularnie grzałka. Więc mam do wyboru, albo będę miał trochę wyższą temperaturę w mieszkaniu, albo płacił dodatkowo za pobór prądu przez grzałkę. Przykład - na dworze 29, w pokoju 23,7, temperatura wody spada z 25,1 na 25 i załącza się grzałka. Kilkanaście minut, temperatura osiąga zadaną 25,1 i grzałka się wyłącza. Zalewając baniak postanowiłem zrobić jeszcze jedno doświadczenie, odnośnie wypowiedzi Michała (nie używa w ogóle grzałki, nawet zimą). Zalałem wodę, posoliłem, nie włączałem grzałki i czekam. Włożyłem skałę, piasek i nadal czekam. Ale temperatura nie podniosła się wyżej niż na 22,8 stopnia. A przecież też ma pompę obiegową, cryrkulacyjną i też się grzeją. Ktoś powie że małe, no tak, ale też i mniej wody mają do podgrzania. O lampie nie wspominam, bo wydziela bardzo mało ciepła, rękę pod nią mógłbym trzymać godzinami, a jak się włączy jej wentylator, to też nie leci jakieś mega gorące powietrze. Tak na marginesie, ten wiatraczek od lampy, to aktualnie najgłośniejszy element zbiornika (choć oczywiście nie wyje, a słychać to tylko w absolutnej porannej lub wieczornej ciszy), co mnie niezmiernie cieszy. Generalnie doszedłem do wniosku, który skonkludowałem na początku - wszystkiemu winna jest korona, która zatrzymuje ciepło i nie pozwala na swobodną cyrkulację powietrza nad zbiornikiem. Bez niej było by prościej - wiatraczki out, klima in i spokój. I jeszcze taka obserwacja - są dwa etapy piękna zbiornika. Jeden z nich, to ten, kiedy wszystko pięknie rośnie, zbiornik hula aż miło i przyjemnie na niego spojrzeć. Drugi jest łatwiejszy do osiągniecia, to ten etap, kiedy po zalaniu i włożeniu wszystkiego woda się wyklaruje, wszystko jest takie nowe, czyste, nie przyszły jeszcze okrzemki, dino, cyjano, glony i inne plagi i...jest pięknie. Ten etap właśnie przechodzę, ten drugi przede mną, dlatego cały czas biję się z myślami jak ma wyglądać ta kostka i czym ją w takim razie zasiedlić.. Oto słowo na Niedzielę.
  3. Jakieś zoa pewnie będą, bo generalnie będzie na miękko. Samograj? Oby to były prorocze słowa.
  4. Jako, że na ostatnim zlocie w Ustroniu Jukos mnie rozszyfrował. mówiąc do mnie, w obecności świadków - " ty nie tylko nie masz akwarium, ale nigdy nie miałeś, a przyjeżdżasz tutaj tylko po to, żeby się z nami nachlać", trzeba było zadziałać. No bo jak tu się wkręcić za rok? Paprotka też odpada, drugi raz nikt się na nią nie nabierze. No to coś tam podziałałem. Niefortunnie, przy remoncie nie przewidziałem kilku posunięć, w związku z tym moje motto "Życie jest zbyt krótkie na małe baniaki" trzeba było na chwilę odstawić w zapomnienie. Ale...... W ostateczności stanęło na kostce 60x60x55. Po wcześniejszych zbiornikach, to faktycznie maleństwo, i to jeszcze z panelem zamiast sumpa. W dodatku jakieś ledy zamiast T5, same nowości. Czy ja to ogarnę? No, ale jak mawia stare polskie przysłowie, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co kto zgubi. Czy jakoś tak. W każdym bądź razie, zalałem, znalazłem w piwnicy trochę prawdziwej skały, resztę niestety musiałem dokupić (wszędzie jakieś same malowane gipsy sprzedają), wsypałem piach i wdycham z rozkoszą ten zapach solanki. Trzy lata odwyku dały mi w kość. Gdzieś kiedyś wyczytałem, że w kostce nie tak łatwo ustawić cyrkulację. Faktycznie, pioch lata po całym baniaku, lekko nie będzie, tym bardziej że wsypałem mój ulubiony Nature's Ocean. Wstawię jakąś fotkę, choć d*py nie urywa. Już przy T5 zawsze mi zdjęcia na niebiesko wychodziły, a teraz to już jakiś koszmar normalnie.
  5. I am generally against any form testing - every time you test something that something changes. However I noticed that if I don't test at all, it does not change!
  6. Ironista

    Dokument Cites

    No to za kilka tygodni osobiście się o tym przekonam, żądając odpowiednich dokumentów i konkretnych opisów na paragonie przy zakupie życia.
  7. U mnie jeszcze chodzi w drugą stronę, czyli jesienią - kiedy jeszcze nie włączą centralnego, a na dworze już zimno (zwłaszcza nocą), oraz wiosną - kiedy już wyłączą ogrzewanie, a bywają jeszcze zimne dni i noce. Wtedy przestawiam na funkcje grzania, co wychodzi mnie taniej niż jakieś tam farelki i inne grzejniczki. Co do opłacalności wiatraczków vs klima (o hałasie nie wspomnę), skoro masz to przećwiczone Michał, to nie będę dyskutował, ale....wczoraj dzwonili, że kosteczka jest sklejona, więc mam nadzieję, że zdążę to sprawdzić u siebie jeszcze tego lata.
  8. Ironista

    Dokument Cites

    Marek, napisz tylko jakie piwko najbardziej lubisz i nie widzę problemu. Przy mocniejszych trunkach określ się w temacie zagrychy i też się ogarnie.
  9. Ironista

    Dokument Cites

    A, faktycznie w Lipcu, coś mi się pomyliło. Chłopie, weź prawnika, bo nie ważne za co i jaki, ale wyrok jest wyrok i po co ci w papierach "karany". Ja tam jeszcze raz napiszę, to był donos do prokuratury, bo inaczej nie wyobrażam sobie nagle takiego zainteresowania rynkiem szczepek korali. Bo i skąd, siedział sobie jakiś prokurator przy biurku, nudził się i nagle postanowił sprawdzić na olx, kto tam może łamie jakieś prawo?
  10. Ironista

    Dokument Cites

    Marek, a co z tobą, byłeś na tym przesłuchaniu?
  11. Ironista

    Dokument Cites

    Sami by na to nie wpadli. Komuś wadzi wolny rynek szczepek i donosi. A że w służbach nie mają zielonego pojęcia o co w tym chodzi, no to mamy co mamy..
  12. Ironista

    Dokument Cites

    Jak nie wiesz co to jest CITES, to sobie wrzuć w Google, ja nie mam zamiaru cię uświadamiać, to raz. Dwa, kup sobie słownik ortograficzny, oraz popracuj nad składnią zdania, bo ciężko cię zrozumieć. Trzy - piszesz z dwóch kont, co już podpada pod regulamin forum.
  13. Ironista

    Dokument Cites

    Sprawa jest poważna dla nas? Jaja sobie robisz? Jak dla mnie to: - szukasz haków na konkurencję - pracujesz w US i ci się nudzi. Może jest jeszcze jakaś inna opcja, chętnie ją poznam. Nigdy nie pytałem sklepów, skąd mają życie, bo zakładam, że skoro prowadzą legalną działalność, to nie mogą sobie pozwolić na burdel w papierach. Myślę, że jakbym zapytał, to bym się dowiedział, a że mam to gdzieś, to nie pytam. W czym to ma przeszkadzać przy wymianie korali między akwarystami?? Może podasz jakiś światły powód, bo ja go nie znajduję. Masz problem ze sprzedażą koralowców? A robisz to legalnie? Podatkujesz zyski? Temat z d*py i osoba zakładająca też.
  14. Ironista

    Euphyllie padają po kolei

    A z lewej strony, pod tym nawisem skalnym, chyba jeszcze druga pływa, jak mnie wzrok nie myli chyba flavissima.
  15. Ironista

    MAXSPECT JUMP

    Te, jak piszesz "kwadraciki" są do kabla, który możesz przy ich pomocy przytwierdzić trytyką i wtedy zamiast dyndać swobodnie można przy ich pomocy puścić kabel wzdłuż boku szafki, drzwiczek, szyby zbiornika, czy czego tam się chce. Bardzo praktyczna rzecz, a np. w przypadku cyrkulatorów Vortecha, wręcz niezbędna.
  16. Wpadnij w przyszłym roku, to się dowiesz kto jest kto.
  17. Szybko zleci, za rok dojedziemy, to nie będziesz sam. Ja się odmelduję, dotarłem. Było jak zawsze grubo. Dzięki wszystkim za spotkanie, szczególnie dla Pana Organizatora.
  18. U mnie w aucie również jest kolega Jameson, chyba brat bliźniak.
  19. I to na trzeźwo. Znajome? Jak fajne, to bierz.
  20. Wystarczy zapytać i samemu się przedstawić. Nic prostszego. Nie strasz, nie strasz bo...wiesz.
  21. Usłyszymy "a we Wdzydzach", usłyszymy "a w Milówce" i to nie raz. To normalne, starzejemy się, to wspominamy "stare dobre czasy", z roku na rok będzie tego więcej. Ale żeby to był powód na zmianę miejscówki? A to już jest Twój problem.
  22. Amen, 6125 i problem rozwiązany. Jedyna mała wada, to krótki kabel - 2 metry. Kiedyś musiałem zastosować jakąś przedłużkę bo mi do nominalnego gniazdka w szafce nie stykał. Ale za to pierdyknięcie strumienia wody jak marzenie. Miałem jakieś dwie jebao o podobnym (na papierze) przepływie, wyjąłem starą 6125, powiesiłem na przeciwko, jak włączyłem to te jebao prawie z szyby pospadały.
  23. Szymon, a co jest nie tak z tym miejscem że myślisz o zmianie?
  24. Kilka kilo spadło, niewiele co prawda, ale jednak nie tyle, żeby Daniel zrównoważył przechył. No chyba że po drodze zacznie się rozmnażać przez pączkowanie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Warunki użytkowania.