Jump to content
luft

Projekt zlot - prośba o opinie

Ankieta publiczna (prośba o potraktowanie odpowiedzi serio)  

43 members have voted

  1. 1. Ile pieniędzy łącznie (nocleg, wyżywienie, atrakcje) mógłbyś wydać na 3 dniowy Zlot morszczaków od 1 osoby dorosłej?

  2. 2. Na zlot chętnie wybiorę się:

    • Sam
    • Chętnie wybrałbym się z rodziną
    • Być może wpadłbym, ale na 1 dzień bez noclegu
    • nie wiem/inna


Recommended Posts

Siema

Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie zrobienie zlotu Morszczaków o innej formule niż dotychczasowe. Jako organizator, współorganizator i uczestnik, a przede wszystkim ojciec dwójki dzieci mam swoje przemyślenia i potrzeby.

Marzy mi się bardziej rozszerzona formuła zlotu, tak aby każdy mógł mógł znaleźć coś dla siebie, a zarazem móc wspólnie miło spędzić czas w posolonym kręgu. 

Zlot w zamyśle spełniałby następujące warunki:

- naukowy - (prelekcja/ pokaz, zwiedzanie tematyczne)

- rodzinny - (stworzenie przestrzeni dla rodzin: wyodrębnienie miejsc noclegowych w strefie "ciszy" oraz atrakcji dla dzieci, by dorośli mieli chwilę oddechu)

- indywidualny - żeby nikt nie czuł się "zmuszany" - mógł jak do tej pory przyjechać i w luźnej atmosferze wypocząć na luzie

- aktywny - możliwość skorzystania z czynnej rekreacji 

Swego czasu rozmawiałem, wizytowałem różne miejsca, ośrodki w Polsce. Ceny i oferta są bardzo zróżnicowane. 

Im większa ilość uczestników, tym większe pole do negocjacji co w danej cenie możemy uzyskać by podnieść walor wydarzenia. 

Fantastycznie wspominam komfort ostatniego zlotu w Ustroniu pod kątem wyżywienia, gdzie zapewnione mieliśmy wszystko (śniadanie, obiad, kolacja) przez cały pobyt. 

W temacie ankiety z prośbą o uczestnictwo w nich, by pomóc zmierzyć siły na zamiary.

Najważniejsza dotyczyć będzie pieniędzy jakie dana osoba byłaby skłonna wyłożyć na zorganizowany 3 dniowy odpoczynek pt Zlot Morszczaków. 

Druga, to kwestia: "jadę sam", czy chętnie "zabiorę rodzinę".

Dzięki temu potencjalnie łatwiej będzie stworzyć wydarzenie, które będzie miało sens zarówno dla nowych morszczaków, jak i starych wilków morskich :)

Zapraszam do udziału w dyskusji oraz ankiecie.

pozdrawiam

luft

aaaaa, i najważniejsze - wstępnie myślałem o terminie połowa października br. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi najbardziej odpowiada luźna forma Zlotu bez naukowego nadęcia i z czasem wolnym do dyspozycji. Można wówczas tworzyć takie kółka naukowe na jakie akurat mają chęć i ochotę Zlotowicze. Akurat dla mnie obiad jest ograniczeniem a nie zaletą tego typu imprez. Ale rozumiem rodziny z dziećmi. W Ustroniu i sobie :cheers: i podyskutowałem i pospacerowałem i w saunie byłem. Mi taka forma odpowiada. Ale każdy ma prawo do swojego zdania. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Luft pochwalam i jeśli tylko będziesz coś organizował z miłą chęcią przyjedziemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Włodzimierz napisał:

Mi najbardziej odpowiada luźna forma Zlotu bez naukowego nadęcia i z czasem wolnym do dyspozycji. Można wówczas tworzyć takie kółka naukowe na jakie akurat mają chęć i ochotę Zlotowicze. Akurat dla mnie obiad jest ograniczeniem a nie zaletą tego typu imprez. Ale rozumiem rodziny z dziećmi. W Ustroniu i sobie :cheers: i podyskutowałem i pospacerowałem i w saunie byłem. Mi taka forma odpowiada. Ale każdy ma prawo do swojego zdania. 

 

i nie chciałbym tej opcji zmieniać, bo świetnie rozumiem takowe potrzeby.

Dlatego też wyobrażam sobie, żeby była opcja taka, że każdy dobiera sobie pakiet do swoich potrzeb i jedzenie w bufecie wymienia za żetony/kupony etc. No i żeby było oczywiście, gdzieś można było siąść tak jak piszesz by spokojnie sobie rozmawiać z kim się chce i przy czym sie chce :)

Co do czegoś naukowego - nie wyobrażam sobie nudnego siedzenia przez parę godzin. Raczej myslalem o czyms co się spodoba większości i będzie wartością dodatnią zlotu.

 

30 minut temu, Alfik1980 napisał:

@Luft pochwalam i jeśli tylko będziesz coś organizował z miłą chęcią przyjedziemy.

:czapkizgłów:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz rozmawialiśmy po drodze.

Wiec - jestem za :) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postawiłem kropeczki, choć brakuje mi tutaj jeszcze pytania o lokalizację i kilometraż do zaakceptowania. Generalnie warto rozważyć, żeby zloty nie były lokowane w skrajnych punktach kraju. Jak zlot ma trwać 3 dni, a ja mam spędzić w podróży 10-12 godzin w obie strony, to jest to dla mnie tak naprawdę dwudniowy zlot, a biorąc pod uwagę czas trwania doby hotelowej, to jest to jeden, góra półtora dnia. Czyli d*py nie urywa, niezależnie od tego ile by to kosztowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, norbi2222 napisał:

A może rozważyć połączenie zlotu z nartami? Głos oddany.

o być może ktoś wymysli w zimie. W poprzednich latach bylo w Milówce i wielu skorzystalo przy okazji ze stokow bo snieg dopisal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobry pomysł Mariusz, żeby to jakoś sensownie ułożyć, zarówno pod względem programu dla wszystkich jak i możliwością zwiedzenia czegoś w okolicy, :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ironista napisał:

Postawiłem kropeczki, choć brakuje mi tutaj jeszcze pytania o lokalizację i kilometraż do zaakceptowania. Generalnie warto rozważyć, żeby zloty nie były lokowane w skrajnych punktach kraju. Jak zlot ma trwać 3 dni, a ja mam spędzić w podróży 10-12 godzin w obie strony, to jest to dla mnie tak naprawdę dwudniowy zlot, a biorąc pod uwagę czas trwania doby hotelowej, to jest to jeden, góra półtora dnia. Czyli d*py nie urywa, niezależnie od tego ile by to kosztowało.

sluszna uwaga. Od kilku lat eksploruje województwo świętokrzyskie, zwlaszcza rejon Kielc. I na tym obszarze wstępnie widzę lokalizacje zlotu.

Dobra lokalizacja, dobre ceny, ciekawe widoki.

Majówkę spędzilem w Cedzynie 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dla mnie liczy się głównie odległość.Na miejscu będę zawsze,ale na drugi koniec Polski dla mnie za daleko.Jestem zajętym człowiekiem i jeśli miałbym w piątek po zamknięciu firmy jechać przez pół nocy a później poświęcić niedzielę na powrót to co mam z tego zlotu ? Bez obrazy,ale to moje zdanie od lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja podobnie jak @inmar

Zwykle się spieszę, a im dalej, tym więcej fotoradarów ;)

Na 3 dni zlotu jestem w stanie poświęcić nie więcej, niż dwie godzinki za kółkiem w jedna strone. Jeśli będzie w okolicy, to jadę, jeśli daleko, to będę życzyć wszystkim dobrej zabawy zdalnie.

Taka formuła zlotu, jaka teraz była w Ustroniu bardzo mi pasowała.  Dla mnie bylo blisko, dobre towarzystwo, smaczne jedzenie, kto chciał, ten siedział na grillu i tańczył do 4 rano, kto chciał przyjechać z dziećmi ten był z dziećmi, kto zamiast siedzenia, jedzenia i picia wolał isć w gory ten szedł w góry. 

Jeśli chodzi o jakąś ciekawą prelekcje to jestem za. Byle nie dłużej, niż 1.5h i aby to była prelekcja faktycznie naukowa,  tematyczna, a nie reklama cudownych produktow do naszych solniczek ;) Miło, że pojawili się na zlocie sponsorzy z niespodziankami, fajnie, że pogadali z nami i bardzo doceniam to,  ze nie było żadnego szarpania za kieszeń "kup pani ten produkt", tylko zwykłe pogaduchy jak morszczak z morszczakiem.  Przynajmniej ja takiego szarpania nie doświadczyłam. 

Dla mnie podstawowym celem takiego wyjazdu jest integracja z innymi morszczakami, możliwość poznania się na żywo i pogadania zarówno o akwarystyce, jak i o pupie Maryni, nawiązanie dobrych relacji z wspolhobbystami. Czasem na forum nie możesz się z kimś dogadać, uważasz za chama czy głupka, a tak na luzie przy piwku i dobrej karkóweczce okazuje się, że to bardzo sympatyczny osobnik :D

 

Edited by Nik@ (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No odległość jest problemem. Lecz są tu ludzie z całej Polski i nie wszystkim dogodzi, każdy by chciał przejechać 50km i być na miejscu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swój głos oddałem...

Uwagi i komentarz do ankiety poniżej.

Cena za zlot jaką byłbym gotów zapłacić, zależy od "atrakcyjności". Więc moim zdaniem stopniowanie, bez podanych szczegółów jest "strzelaniem" na oślep. 
Rodzina, to w przypadku zjazdu tematycznego pewnego rodzaju problem. Nie zawsze czerpie żona przyjemność z siedzenia i słuchania o białopłetwym hepatusie, a o dzieciach już nawet nie wspomnę. 
Dojazd, to moim zdaniem spory problem i zdaję sobie sprawę, że każdy chciałby mieć hotel pod nosem i wracać 10miniut do domu. Po Ustroniu podziwiam, że chciało się chłopakom jechać 400km na zlot. Jednak, chciałbym zauważyć, że w Polsce mamy rejony gdzie w zasadzie każdy może dojechać w 3h, a jednocześnie mogą to być miejsca ciekawe dla zwiedzających. 
Co do tematyki wystąpień, prelekcji czy wykładów. Nie mam nic przeciwko, fajnie było by na przykład posłuchać wykładu o "ciekawych zbiornikach", metodach prowadzenia, relacji z podróży, prezentacji sprzętu czy produktów. Dzięki reklamie, znaleźliby się sponsorzy, dzięki sponsorom może być taniej i z niespodziankami. Jeśli nie będzie indoktrynacji na "jedyne dobre" to jestem za. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głos oddany.

Dojazd mnie nie przeraża - i tak prawie cały czas w siodle ;)

Prelekcje - czemu nie, ale tutaj trzeba uważać bo można zabić całego ducha zlotu.

W każdym razie popieram :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja coś tam kliknąłem. Co do "kwoty", też uważam, że pytanie trochę typu: "ile dałby Pan za kota w worku?". To ile bym był gotów zapłacić zależy od oferty. Inna kasę się płaci za imprezę w kilkugwiazdkowym hotelu, wyżywienie w restauracji, napitki i masaże w cenie, a inną - za imprezę w plenerze, na końcu świata, przy grilu i własnym samogonie.

Generalnie, nie bardzo przemawia do mnie opcja zlotu "all inclusive". Nocleg każdy może sobie ogarnąć samodzielnie, podobnie wyżywienie. Pewnie dobrze by było, gdyby była możliwość noclegu na miejscu/w pobliżu, czy jakiś catering na miejscu, w którym można by kupić sobie obiad, czy wypić piwo (zwyczajnie za to płacąc). Podejrzewam, że nie było by problemem znaleźć firmę chętną do obstawienia takiej imprezy w zakresie wyżywienia i napojów. Co do części "naukowej", to jak najbardziej za jestem. Fajnie by było móc posłuchać kilku ciekawych wykładów przy okazji takiego zlotu. Ważne, żeby to faktycznie były wartościowe wykłady, wygłaszane przez jakieś tam sławy i autorytety (tu pojawia się problem, że takie osoby nie jest łatwo ściągnąć), a nie marketing tej czy innej firmy lub wątpliwych "znawców" jedynie uważających się za autorytety. Rzecz w tym, żeby na prawdę czegoś się nauczyć, a nie posłuchać o banałach lub wręcz jakichś kontrowersyjnych teoriach amatorów. Także, wykłady dla chętnych, może jakieś warsztaty czy pokazowe akwaria dla dzieciaków, pewnie też stoiska promocyjne firm z branży (czemu nie, byłoby dodatkowe finansowanie imprezy), a pomiędzy tym wszystkim pogaduchy morszczaków nad kuflem czy szklanką koli. Takie skrzyżowanie konferencji, targów i imprezy integracyjnej. W ten sposób automatycznie odpadają kwestie ustalania, kto i ile pokoi potrzebuje, na ile dni przyjedzie, ile będzie jadł i pił itd. Odgórne byłoby tylko wpisowe, pozwalające na organizację lokalu, wykładów, warsztatów itp. Resztę uczestnicy opłacali by sobie we własnym zakresie. Dzięki temu potencjalny organizator, zamiast ustalać ilość miejsc hotelowych, mógłby więcej sił przeznaczyć na organizację ciekawych eventów.

Co do lokalizacji - optuję za Łodzią, bo tam wszystkim w miarę po drodze jest (centrum Polski, autostrady i pociągi w każdym kierunku, a i do lotnisk nie za daleko). Na narty, w góry, czy nad morze każdy może się wybrać samodzielnie, kiedy mu pasuje. Ważne, żeby na imprezie dużo ciekawych rzeczy się działo, żeby ludziom chciało się przez pół Polski jechać. Super jest spotkać innych pasjonatów swojego hobby, ale myślę, że dla wielu osób opcja napicia się piwa to za mało, żeby gonić kilkaset kilometrów.

Ot taka wizja moja, raczej nie przystająca ani do propozycji Mariusza, ani do tego co zorganizował Tomek, no ale jak już temat powstał to i ja napisałem jak wg mnie powinien wyglądać "zlot idealny". Żeby nie było, chwała Wam chłopaki za to, że działacie. Sam nadal żałuję, że się nie wybrałem.

PS. jeszcze w sprawie dojazdu. Z tego co widziałem, na ostatni zlot organizowały się ekipy z różnych części kraju, co jest całkiem fajną opcją samą w sobie (dodatkowa możliwość integracji), a też jakoś tam rozwiązuje niedogodności związane z pokonaniem kilkuset kilometrów.

Edited by Słony leszcz (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

temat projekt Zlot służy właśnie temu by sprawdzić jakie są oczekiwania

W głowie mam subiektywną wizję, jako ojciec 2ki małych dzieci i jest mi miło (a nawet jestem zaskoczony), że tak wiele osób procentowo skłaniałoby się do przyjazdu z rodziną - jesli byłoby warto. 

W mej wizji mam bardzo rozległy kompleks/ośrodek, otoczony lasem, gdzie na miejscu da się połączyć wszystkie wymienione w pierwszym poście oczekiwania. Jeśli określę ośrodkowi, że spodziewamy się 100 osób - będę czekać jaką złożą nam propozycje i opcje dodatkowe (których większość każdy będzie mógł wybrać indywidualnie, by sobie je zabukować i opłacić)

Napisałem wczoraj lokalizację okolice KIELC, ponieważ mam kilka miejsc, które mniej lub bardziej spełniałyby te kryteria. 

W formule rodzinnej chciałbym by rodzina mogła wyjechać wspólnie, ale by nie trzeba było kurczowo trzymać się w kupie (mama, tata i dzieci)... tak by hobbysta mógl spędzić czas w posolonym środowisku, jak i odciążyć drugą połówkę by ta mogła chwilę odetchnąć i skorzystać z tego wyjazdu także... tak by potencjalnie chciało się kiedyś wrócić na podobny zlot. 

Z pewnością, co jeszcze raz podkreślę - to nie ma być nudny panel prelekcyjno naukowy (z beczącymi, znudzonymi dzieciakami w tle), bo takowym morszczaki nie byli nigdy specjalnie zainteresowani. Pokaz/spotkanie/zwiedzanie byłoby wartością dodaną do atmosfery jaka leży już w samych uczestnikach, którym organizator powinien stworzyć warunki by tak też mogło być.

Co do odległości - z pewnościa wszystkim nie dogodzimy lokalizacją - niemniej "Kielce" to nie obrzeża Polski. 

13 godzin temu, Nik@ napisał:

Jeśli chodzi o jakąś ciekawą prelekcje to jestem za. Byle nie dłużej, niż 1.5h i aby to była prelekcja faktycznie naukowa,  tematyczna, a nie reklama cudownych produktow do naszych solniczek ;) Miło, że pojawili się na zlocie sponsorzy z niespodziankami, fajnie, że pogadali z nami i bardzo doceniam to,  ze nie było żadnego szarpania za kieszeń "kup pani ten produkt", tylko zwykłe pogaduchy jak morszczak z morszczakiem.  Przynajmniej ja takiego szarpania nie doświadczyłam.

Tutaj innej opcji nie widzę. Jeśli jakiś sponsor zapłaciłby za jakiegoś prelegenta, to w tle niech sobie da banery w tle, bez obawy o sprzedaż/wciskanie produktu w trakcie spotkania. Chyba nikomu na tym nie zależy. Wybiegając przyszłość, jeśli ktoś jednak odważyłby sie na takowy krok to zlotowicze nie będąc więźniami swoją postawą jasno daliby wyraz swego odczucia np wychodząc ze spotkania. Najważniejsze jest to w mym zamyśle, że to co uda się zorganizować będzie na zasadzie dobrowolności, a nie przymusu. Ciężko oczekiwać, czy chcieć zmuszać do czegokolwiek (poza przyzwoitym zachowaniem i poszanowaniem dla drugiego morszczaka) zlotowicza, który po całym tygodniu pracy za własne pieniądze chce przyjechać i się zintegrować ze środowiskiem :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, dadario napisał:

Cena za zlot jaką byłbym gotów zapłacić, zależy od "atrakcyjności".

 

2 godziny temu, Słony leszcz napisał:

Co do "kwoty", też uważam, że pytanie trochę typu: "ile dałby Pan za kota w worku?"

Nie chodzi o to aby kupić kota w worku. Bardziej o możliwości finansowe. Mnie osobiście gdyby przyszło wydać ponad 2000zł na 3 dni za 3 osoby to bym podziękował. Niezależnie jakie warunki by nie były. Po prostu mnie na to nie stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Słony leszcz napisał:

To i ja coś tam kliknąłem. Co do "kwoty", też uważam, że pytanie trochę typu: "ile dałby Pan za kota w worku?". To ile bym był gotów zapłacić zależy od oferty. Inna kasę się płaci za imprezę w kilkugwiazdkowym hotelu, wyżywienie w restauracji, napitki i masaże w cenie, a inną - za imprezę w plenerze, na końcu świata, przy grilu i własnym samogonie.

pytanie w ankiecie brzmi: "Ile pieniędzy łącznie (nocleg, wyżywienie, atrakcje) mógłbyś wydać na 3 dniowy Zlot morszczaków od 1 osoby dorosłej?" 

pytanie to dotyczy, na ile nas stać średnio by móc zacząć myśleć o zlocie i co w danej cenie można zaoferować. Chciałbym, żeby mogło przyjechać wielu ludzi... a co z tego wyjdzie to sami bedziemy świadkami. 

5 minut temu, elespero napisał:

Nie chodzi o to aby kupić kota w worku. Bardziej o możliwości finansowe. Mnie osobiście gdyby przyszło wydać ponad 2000zł na 3 dni za 3 osoby to bym podziękował. Niezależnie jakie warunki by nie były. Po prostu mnie na to nie stać.

o dziekuje, ująłeś to lepiej ode mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, luft napisał:

pytanie w ankiecie brzmi: "Ile pieniędzy łącznie (nocleg, wyżywienie, atrakcje) mógłbyś wydać na 3 dniowy Zlot morszczaków od 1 osoby dorosłej?" 

A to nie doczytałem to jeśli chodzi o mnie za cały pobyt od osoby to 500 zł.( źle zaznaczyłem w ankiecie, zrozumiałem za dobę pobytu)

Edited by Alfik1980 (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego napisałam 800 :)

bo 800: 3 dni to jest po 266zl dzień w tym nocleg,wyżywienie,i atrakcje i to nie jest jakiś kosmos.

Edit ps. @luft dobry pomysł z tym złotem popieram i się dostosujemy :)

połowa października też ładna jeśli dopisze złota jesień :)

 

 

Edited by @Beti (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że kogoś "stać", żeby wydać 2k (za 3 dni za 3 osoby, to w sumie daje ~200 zł/os/dzień, co nie jest jakaś strasznie wygórowaną ceną za nocleg w przyzwoitych warunkach, w ciekawej lokalizacji, z pełnym wyżywieniem i dodatkowymi atrakcjami) nie znaczy, że będzie chciał tak te pieniądze wydać. Rozumiem samą ideę zlotu jako takich wczasów rodzinnych, ale raczej wątpię żeby w tej formule udało się "dogodzić" większej grupie osób. Dla jednego będzie za tanio, dla innego za drogo, za daleko, za długo itp itd... Dodatkowo, zamiast skupić się na organizacji ciekawych eventów (np żeby ściągnąć jakiegoś guru akwarystyki na wykład, czy zaangażować firmy z branży jakoś, poszukać sponsorów), będą szły tematy typu "na obiad schabowy, czy kurczak?". Dlatego moim zadaniem lepiej by się sprawdziła formuła, że płacisz X zł wpisowego, co idzie na wynajęcie lokalu na imprezę, ściągnięcie kogoś z wykładem, organizację zająć i wynajęcie animatorów dla dzieciaków (to nadal może być impreza rodzinna) itp. A nocleg, miskę i napitki każdy sobie organizuje, jak mu pasuje (to niestety raczej wyklucza jakieś lokalizacje w środku lasu, w mieście prościej zorganizować sobie pobyt). Oczywiście, pewnie część osób chętnie by skorzystało z noclegu w tym samym lokalu, obsługa gastronomiczna na miejscu też by pewnie miała wzięcie (a pewnie też byłoby z tej okazji kilka złotych do budżetu imprezy), nie mówiąc o barze. W końcu, pewnie też byłoby to rozwiązanie bardziej przystępne dla mniej zamożnych osób.

Co do kwoty, zaznaczyłem "inna" bo właśnie nie przemawia do mnie ta formuła "all inclusive". Jeśli pytanie jest czysto statystyczne, "na ile mnie stać", to pewnie 600-800zł za te 3 dni byłyby do przełknięcia dla mnie. Co do zabrania dzieci, to chętnie bym zabrał starszą córę na imprezę, na której były by dla niej przewidziane jakieś ciekawe atrakcje (najlepiej związane jakoś z akwarystyką), albo i całą rodziną. Ale nie na trzydniową popijawę (fakt, w doborowym towarzystwie) w jakimś hotelu w lesie, gdzie by ten las nie był.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też wypełniłem ankietę, wszystko uzależnione od terminu, miejsca, ceny itp. , więc jak będzie wiadomo coś konkretniej to wtedy można zrobić głosowanie o konkrety, kto, ile osób, jaka opcja z posiłkami itp. rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, pdz napisał:

Też wypełniłem ankietę, wszystko uzależnione od terminu, miejsca, ceny itp. , więc jak będzie wiadomo coś konkretniej to wtedy można zrobić głosowanie o konkrety, kto, ile osób, jaka opcja z posiłkami itp. rzeczy.

Dokładnie,ale obecnie są zbierane informację i średnia jaką się wyciągnie z tego do potwierdzenia :)

jeszcze do tej kwoty trzeba doliczyć dojazd,z powiatu bielskiego mogę zabrac 3 osoby jak coś zawsze taniej :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.