-
Liczba zawartości
1 555 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Kalendarz
Blogi
Articles
Member Map
Sklep
Zawartość dodana przez Ironista
-
Kilka pokolcy? Tzn ile? W 220 L taka obsada? Opieniacz to powinieneś codziennie opróżniać, a nie 200 ml na dwa tygodnie. Azotany tam naprawdę muszą być wysokie, nie dziwię się że korale dobrze zareagowały na podmianę, bo je trochę rozcienczyłeś.
-
Te kilka procent forumowiczów to do jednej buteleczki raczej nie zasiada. No, chyba że na głowę, do obiadu.
-
Dla mnie to nie jest szok, bo wiedziałem że nasariusy to drapieżniki i wcale nie żyją w tym piachu jedząc detytrus, tylko wcinają wszelkie żyjące w nim robaczki. I dlatego nie opłaca ich się dużo trzymać, bo zeżrą wszystko co jest w piachu.
-
No, w końcu tytuł wątku do czegoś zobowiązuje. Co do uruchomienia uv i czosnku, to przy takim stadium ospy i tempie jej rozwoju, to uv była by taką musztardą po obiedzie. Co do czosnku - nie przeczę że ma działanie uodparniające, ale to bardziej profilaktyka niż lekarstwo i tutaj podziałałby tak samo jak uv. Dzięki za życzenia, spełniają się powoli. Baniak wychodzi sobie na prostą, o czym informacjami dzielę się cześciej na SF, za co z góry przepraszam że nie na każdym forum, ale czasu to akurat nigdzie kupić nie można.
-
Nie powinno być problemu. Ja tydzień temu do stadka 12-stu chromisów dodałem 6 maleńkich samiczek squamipinis i zero agresji, a Chromisy są w tej chwili dwa razy większe. Pływają w zgodzie, a nowe maleństwa już się nauczyły, że kiedy Chromisy zbijają się w stado i płyną szybko w róg zbiornika to warto się przyłączyć, bo wtedy dziwnie dużo jedzenia pojawia się w wodzie:-)
-
[670L] Moje urwisko, krakowskie gruzowisko :)
Ironista odpowiedział Sebastek → na temat → Akwaria powyżej 600 L
Sebastek - pewnie to mała pociecha, ale nie jesteś pierwszym ani ostatnim który przegrał walkę z ospą. To jedna z czarnych stron morszczyzny i musimy to mieć wkalkulowane. Nie da rady inaczej. Głowa do góry - jak dźwigniesz baniak, to będzie jeszcze piękniejszy. Miałem to samo jeszcze kilka tygodni temu, nawet chciałem zrezygnować, a teraz, każdy polip z nowej szczepki cieszy jak diabli, każda rybka pływająca zdrowo tak samo. -
Tak mi się teraz przypomniało. W garażu u kuzyna stoi mój sump 180 litrów (90x50x40) wykonany z akrylu , pracował pół roku z akwarium 540 litrów. Prosta konstrukcja, dwie komory, przelew z półką na media filtracyjne. Jakbyś chciał to możemy się dogadać, bo i tak któregoś dnia wyląduje na targowisku (jak tylko znajdę czas żeby go przywieść). Tu masz link do jego zdjęć http://nano-reef.pl/topic/34798-franek-frankensztein-czyli-pienidlo-by-seb/page__st__280
-
Albo coś mi tutaj umknęło, albo nie widzę w wyliczeniach ilości wody która ci się cofnie przez pompę kiedy nastąpi brak zasilania. Przy tych wymiarach baniaka, to przy zanurzeniu powrotu na 5 cm pod powierzchnią wody masz kolejne 40 litrów, tyle że już na podłodze. No chyba że będzie któryś z patentów zabezpieczających ( w których skuteczność 100% ja osobiście nie wierzę) typu nawiercona dziurka w powrocie, czy zawór zwrotny. Pomijam już tutaj fakt, że pojemność sumpa jest wyliczona brutto (czyli wg wymiarów zewnętrznych, razem z grubością szkła). Jeżeli dajmy na to, sump bedzie wykonany ze szkła 8mm, to wymiar wewnętrzny będzie 88,4x43,4x34,2, a to daje już tylko 131,2 litry. Ale to też nie tak do końca, bo trochę jeszcze zabiorą przegrody, i pewnie to spadnie do 130 litrów (nie chce mi się już tutaj wyliczać co do mililitra) Biorąc pod uwagę wymiary szafki, to spokojnie można zrobić wyższy sump (40-45cm), i szerszy (50cm). Ja bym osobiście dał tutaj sump 90x50x45 - co daje brutto 202 litry. I w ten sposób po pierwsze - jest spokój z cofającą się wodą, cokolwiek by się nie działo, a po drugie - masz zawsze kilkadziesiąt litrów wody w obiegu więcej.
-
Marek, ja też mam 70 cm szerokości i 8x80 co wiszą to jest za mało. Zaczynam się powoli rozglądać za 10x80.
-
Ja mam swoje 15 cm pod taflą, licząc od górnej krawędzi obudowy. No i trzeba pamiętać żeby ta szersza część bez żeberek była u góry.
-
Biorąc pod uwagę twoje sukcesy w hodowli, to pewnie kwestia czasu jak ci się uda z krewetkami. U mnie wczoraj właśnie samiczka boksująca wylazła ze skał i zaprezentowała się z wielkim workiem pod brzuszkiem. Zupełnie jak ta twoja na pierwszym zdjęciu wątku. Samiec dumnie asystował, jakby ochraniał wzrokiem omiatając okolicę szukając zadymy z potencjalnym intruzem. No, ale ja nawet nie próbuję ich odławiać, bo ani warunków na chwilę obecną, ani czasu.
-
Biorąc pod uwagę fotki i Twoje przejścia, to w sumie można powiedzieć - opłacało się. Super to wygląda. Oby mój za dwa lata tak wyglądał, bo co do "przejść" to na razie idziemy łeb, w łeb:-)))))
-
I jeśli dobrze zrozumiałem chcesz tu jeszcze wpuścić Hepatusa ? Rybę która dużo żre, jak każdy pokolec wali duże kupy i generalnie mocno brudzi baniak. Dawaj śmiało, po kilku miesiącach masz murowane No3 na poziomie 100 i kolejne próby poszukiwania złotego środka na obniżenie, albo co jak w większości przypadków bywa, szukanie przyczyn, z których większość będzie bzdurna, podczas gdy rzeczywista będzie pod nosem. I żadne cuda tutaj nie pomogą.
-
Jeśli masz czas to nie ma problemu. Ja wyczyściłem sobie 60 kg skały i później odpaliłem na tym zbiornik. Żadnych kosmicznych poziomów No3 czy Po4 nie miałem z tego powodu. Kolejność była następująca - Po wyjęciu ze zbiornika - myjka ciśnieniowa - Zalana wodą (zwykła kranówka) + 4 litry Ace - kilka dni w tej miksturze - Płukanie wstępne (zwykłą kranówką) - przez ok. 2 tygodnie (można codziennie, ja zmieniałem wodę, co dwa-trzy dni) - Płukanie właściwe (RO/DI) - też ok. 2 tygodnie (co drugi dzień) - Słońce - miesiąc (w tym trafił się upalny tydzień w Sierpniu - temp. ok. 28-30). Po tym zabiegu skała biała, czysta, lekka.
-
JayJay - więcej zginie od zanieczyszczonej wody czy od połowów masowych dla mięsa, niż przy odłowie dla akwarystyki. Tutaj się możesz wykazać, zamiast uprawiać demagogie na forum.
-
Filmiki super. Powodzenia z maluchami. Pierwszy kręcony pod wodą jak się domyślam - te odgłosy to były pompy cyrkulacyjne? Tak się zastanawiam jeśli w naszych zbiornikach jest taki ciągły warkot, to co na to nasze ryby? Przyznam że jak wyłączam nieraz pompy na chwilę w jakimś tam celu, to ryby są bardzo zdenerwowane i chowają się od razu w skały. Pewnie cisza je przeraża. Z drugiej strony, w oceanach też nieźle ryczy na rafach.
-
Wylot, a miejsce gdzie rurka była przy skale zakleić klejem. Jest szansa że jak się uchował to już nie wyjdzie. Bez tego, jak ślimak zostanie to zacznie się zabawa od początku.
-
Wdzydze 2014 - V letni zlot morszczaków
Ironista odpowiedział SkoczekPL → na temat → Zloty, spotkania...
Michał - my się nie modlimy o siły, bo sił to mieliśmy od groma w przeciwieństwie do Ciebie i Darka, my tylko zastanawiamy się Maćkiem - " a może by tak jeszcze po jednej ruchance zamówić"; w końcu 3 zł. to nie przelewki Tomioo - wygraliście, wygraliście, ale... jak myślisz dlaczego Seb ze Smykiem popłynęli w prawo, a nie w lewo, dlaczego ja z Wietkongiem zagle zwolniliśmy? Nie zastanawiało cię to nigdy? :whistle: Wietkong - trzymaj fason do końca :wallbash: :on2long: -
O ile jakiś farfocel czy bąbelki w spoinie to można przeżyć (choć nie trzeba), to źle nawiercone przeloty, czy hasła "to sobie dotniesz i wkleisz" już mnie rozbroiły po prostu. Nie używajcie w takim razie słowa "fachowiec" w kontekscie tej osoby, bo po prostu nie wypada. Zwracaj zbornik i albo niech ci zrobi tak jak zamawiałeś, albo odda pieniądze.
-
Jak się wyśpisz to dawaj relację, no i foty. Byłeś w fabryce ...Ballinga przywiozłeś trochę?
-
Mam podobny dylemat co Marek. Obecnie świecę 8x80 SunPower ściemnialną. To trochę mało na rozmiar mojego zbiornika. 10x80 Sunpower ściemnialnej nie ma. Tutaj musiała już by być PowerModule. I tu jest problem ze sterowaniem. Bo mamy tylko 2+8. Nie chcę żeby cała ósemka odpalała mi się w jednym czasie. Dlatego też myślę o Diunie, bo tam świetlówki zapalają się kolejno parami. I to jest moim zdaniem całkiem fajne rozwiązanie. Bo nie widzę sensu świecenia pełną mocą przez 10 godzin. Albo trzeba się będzie rozejrzeć za jakąś sensowną lampką HQI+T5. Powtórzę za Inmarem - ktoś już może używa Diuny?
-
Zimowy Zlot Morszczaków - Ustroń 7-9 marca 2014
Ironista odpowiedział Świrek → na temat → Zloty, spotkania...
Tiaaaaa, już widzę jak ci Ela pozwoli dać ognia. :evil: :evil: -
Panowie obawiający się chlorowania. A zastanawialiście się skąd mamy tzw. suchą skałę w sklepach? Taką czyściutką, bez farfocli glonów czy innych oragnizmów? Bo chyba nie wierzycie że to skała wyciągnięta z oceanu, umyta, wyszczotkowana i położona na słońcu żeby sobie wyschła? Jeśli tak, to proponuję jak będziecie w jakimś sklepie wziąć kawałek suchej skały, przyłożyć do nosa i porządnie się zaciągnąć (najlepiej na zewnątrz sklepu). Będzie pachniała oceanem? Nie. Będzie śmierdziała chlorem i to nie trzeba mieć super nosa do tego.
-
Całość u mnie wyglądała tak: - Najpierw myjka ciśnieniowa - Później w Ace skała leżała podajże jakieś 4-5 dni (z tym że nie był to sam koncentrat, skała była zalana wodą i dodane Ace - na 50 kg skały użyłem 4 litry preparatu, reszta to woda). - Później myjka ciśnieniowa - Płukanie w zwykłej wodzie jakieś 2 tygodnie (ok. 4-5 podmian) - Płukanie w RO to było też jakieś 2 (ok. 7-8 podmian) - Później tydzień na palącym słońcu. Ale ja miałem ten komfort, że: - nie spieszyło mi się bo nie miałem życia czekającego na zalanie - skałę wywiozłem do kuzyna na wieś, gdzie miałem warunki do tego ( w domu u siebie takiej operacji na pewno bym nie przeprowadził) - jedyny mankament to było dowożenie wody RO.
-
Ja użyłem Ace - na opakowaniu pisało że nie zawiera fosforanów. Trzymałem skałę przez tydzień w tym syfie, później kilka tygodni w RO z podmiankami co dwa dni. Później kilka dni na słońcu (to był upalny i słoneczny tydzień - temp. po 30 ) Po tych zabiegach skała bielutka, lekka nieziemsko. Po pożądnym zaciągnięciu nosem, czuś tam coś było chlorem, ale zaryzykowałem i opaliłem na niej baniak. Najwyższe zanotowane fosforany miałem na poziomie 0,39. Szybko to spadło. Do tej pory żadnych kłopotów. Co do plag. Nie ma reguł, U mnie już buszują aiptasie i hydroidy, mimo że skała po chlorze. Po prostu przyszły ze szczepkami.
