Jump to content
  • Ostatnie posty

    • Jak dojrzeje :-)
    • Kiedy życie zamieszka w baniaku? ;P
    • Cześć, kupiłem wczoraj reefmaxa w starej wersji z T5 i potrzebuje kilku wskazówek jak bezpiecznie przenieść się na nowe akwarium. Od 4 lat jestem posiadaczem nano reefa więc przyszedł czas na zmianę. W obecnym akwarium jest uboga obsada bo tylko dwa błazenki i "miliony" wieloszczetów  w 2 kilogramowym kawałku żywej skały. Reef max jest nowy więc teraz nasuwa się pytanie czy wystartować na oryginalnym wyposażeniu czy od razu coś wymienić ? Dodam że akwarium stało bardzo długo na wystawie w sklepie i jest dość zakurzone więc nie wiem czy to w jakiś sposób może wpłynąć na późniejsze parametry. Na pewno kupię nowy piasek i kilka kg skały ale nigdzie nie mogę znaleźć żywej, w każdym sklepie tylko sucha.
    • A jakie jeszcze ciche odpieniacze polecacie? 
    • To odbiegając od tematu jaki odpieniacz polecacie kupić? Zależy mi na tym żeby był cichy. 
    • Taniej wyjdzie chałupnictwo (pod względem czasu spędzonego na zarobienie $ na nową pompę względem czasu spędzonego do wynalezienia odpowiedniej sprawnej konstrukcji, która spełni zadanie) jakieś skręcanie długopisów czy coś w tym stylu. Poza tym, oryginał będzie bezpieczniejszy dla zbiornika. W DIY można się bawić, ale w stylu lampa, odpieniacz, filtr glonowy. Natomiast pompy to jedne z tańszych podzespołów z całego systemu, które w oryginale są na tyle sprawne, że nie opłaca się kombinować.  Sory za ironię, ale nie mogłem się powstrzymać. 
    • Dobra po dłuższym przemyśleniu może faktycznie warto pójść po rozum do głowy i poprostu kupić sprzęt. Opcji budowy nie skreślam jednak może przemyślę to jeszcze raz dokładnie. 
    • Także witam nowego Moderatora :-)  
    • Którego twistmana miałeś?

      Wysłane z mojego SM-N950F przy użyciu Tapatalka

    • No i zaczęła się wielka telenowela zwana akwarystyką morską i dla mnie. Dziś niestety "pie...neło" z wysokiego C i poczułem co to prawdopodobnie znaczy pośpiech - ale o tym później. Mijający tydzień minął całkiem spokojnie do dziś. Codzienne testy na NH3 i NO2 pokazywały same zera jako że byłem zakupić 2 nowe świetlówki postanowiłem kupić jakieś cukierki również. W środku tygodnia do akwarium trafiły: -  Seriatopora Caliendrum - całkiem miłych rozmiarów nie jakaś mikro-szczepka - Favia - Alien Eye - Hydnophora - neon zielona Wszystkie korale zaaklimatyzowały się poprawnie i zaczęły cieszyć oko. Testy wychodziły nadal bez zmian więc zachęcony tą pozytywną informacją wybrałem się dziś przed "święconką" na kolejne zakupy uzupełniać stany w nowym akwarium. Udałem się do zaprzyjaźnionego hurtownika i przed południem wróciłem z Wielkanocnymi Zdobyczami miały być korale w wyszło jak zawsze i przywiozłem: - 4 szt Pseudanthias squamipinnis (jedna większ i trzy mniejsze) - Labroides dimidiatus - Gramma Loreto  i piękny mały okaz Catalaphylli Jardinei. Rybki zaaklimatyzowałem metodą kropelkową i powoli zacząłem wpuszczać do zbiornika. Jako pierwszy poszedł wargatnik sanitarnik które nie wzbudził u mieszkańców dużego zainteresowani a u nie których wzbudził nawet strach. Hexa nie była zainteresowana. Gramma była następna i tu zaczęła się wojna. Hexa dostał białej gorączki i ganiała ją po całym zbiorniku podszczypując. Wiedziałem że będą problemy dlatego wziąłem większy okaz ale pomimo tego gonitwy trwały 2 godziny po tym czasie Gramma schowała się we skale i grzecznie siedzi odpoczywa - zobaczymy jak sytuacja rozwinie się jutro. Największym moim rozczarowanie i dzisiejszym gwoździem do trumny było stadko Anthiasów wpuszczone jako ostatnie. Dzielnie pływały choć i je Hexa ganiała ale jakichś wielkich bijatyk nie było. No i nadeszła godzina zero - która popsuła mi całe święta i Wielkanocne zakupy po plus minus 3 godzinach od wpuszczenia nie wieczną rafę odszedł pierwszy z Anthiasów - największy. Pomyślałem że może był chory, może źle przeszedł aklimatyzację nic nie wzbudzało moich emocji przed nadciągającą tragedią. Niestety to był mój błąd. W przeciągu następnych 3 godzin po kolei odeszły następne z objawami szybkiego oddychania i leżenia na piasku na dnie - nie wiedziałem jak im pomóc. Czar prysnął jedyne co przyszło mi do głowy to jakaś zmiana parametrów i szybko zrobiłem testy na czas dojrzewania i wyszło: NH3 - 0.0 test Colombo NO2 - 0.2 test Red Sea N03 - 2 test Red Sea I teraz sam nie wiem czy ta zawartość azotynów w w wysokości 0.2 załatwiła mi je (czyt. nie mądry akwarysta) czy też była inna przyczyna - zła aklimatyzacja, chore ryby od importera lub inne. Pozostałe ryby nie wykazują żadnych problemów zarówno ze starej obsady jak i te dziś zakupione. Będę zachodził w głowę całe święta. No cóż stało się i się nie odstanie - z zakupem ryb wstrzymuję się do uzyskania w testach NO2 całkowitych zer na wyniku. Teraz aspekty techniczne. Po kilku dniach pracy testów i układania się odpieniacz zaczął cicho pracować, nie przelewać i w końcu pieni piękną czarną herbatę -  wrażenia pozytywne. Catalaphylli Jardinei po kilku godzinach pokazała swoje piękno i urzekł mnie ten koral. Ze spraw na minus jako że ich się spodziewałem w kilku miejscach na podstawkach pokazuje się moje ulubione Cyjano - przywleczone zapewne ze starego zbiornika. Plamki się powiększają więc trzeba działać i po świętach zaczynam kurację Fitoplanktonem Synechococcus sp.tworząc naturalną konkurencję dla Cyjano co w poprzednim zbiorniku przyniosło efekty. Seriatiopora zaczęła też grymasić ale nie wiem czy to nie wina NO2 we wodzie..... no cóż. Jutro kolejne testy - postaram się wrzucić parę fotek jak to wszystko wygląda. Pozdrawiam Tomasz    
    • Czy ktoś ma doświadczenie z tym produktem? Jeżeli tak to jakie wrażenia? 
    • Dużo rzeczy w swoim akwarystycznym życiu już widziałem... 
    • Extra filterek  Może jakiś jeszcze do Zeovit taki filtr. Bo rury zawsze można kupić
    • dzięki Panowie za dobre słowo :-)  
×

Important Information

Wchodząc do serwisu Nano-Reef, zgadzasz się na warunki Terms of Use.